Chwile grozy na pokładzie Ryanair: "Kilka minut od katastrofy!"
2025-10-09
Autor: Katarzyna
Dramatyczne zdarzenia nad Wielką Brytanią
3 października, w trakcie szalejącego nad Wielką Brytanią sztormu Amy, pasażerowie samolotu linii Ryanair doświadczyli niezwykle niebezpiecznych warunków. Huraganowy wiatr, sięgający 160 km/h, i ulewne deszcze sparaliżowały transport w regionie, prowadząc do odwołań lotów oraz zamknięcia setek szkół.
Koszmarna podróż z Pizy do Glasgow
Samolot, który leciał z Pizy do Glasgow, krążył nad morzem, a piloci podejmowali liczne, bezskuteczne próby lądowania. Z powodu złej pogody lot został przekierowany do Edynburga, jednak również tam nie udało się bezpiecznie osiadć.
Napięcie rośnie: Londyn, Manchester i zapas paliwa
W końcu podjęto decyzję o skierowaniu Boeinga 737 do Manchesteru, gdzie udało się wykonać lądowanie. Jednakże to, co wydarzyło się podczas tej operacji, było porażające. Pozostało jedynie 220 kilogramów paliwa w zbiornikach, co wystarczało na maksymalnie 6 minut lotu!
Śledztwo w toku!
W związku z tym incydentem na pokładzie rozpoczęto śledztwo. Przedstawiciele Ryanaira zapewnili, że w pełni współpracują z odpowiednimi organami w celu wyjaśnienia sytuacji.
Relacje świadków i emocje pasażerów
Pasażerowie, którzy przeżyli te dramatyczne chwile, mówią o wielkim strachu i niepewności. "W pewnym momencie wszyscy myśleliśmy, że to koniec. Byliśmy bardzo blisko katastrofy!" — relacjonują.
Co się wydarzy dalej?
Sytuacja na rynku lotniczym, szczególnie w trudnych warunkach atmosferycznych, wymaga nowych regulacji i zapewnienia bezpieczeństwa pasażerów. Uczmy się na błędach przeszłości, aby kolejne loty były bezpieczne!