Finanse

Cicha wojna handlowa z Chinami uderza w LOT. Apel o działania KE nabiera na sile

2024-10-19

Autor: Piotr

Europejskie linie lotnicze znowu odczuwają konsekwencje nierówności w handlu z Chinami. Carsten Spohr, prezes Grupy Lufthansy, zwrócił uwagę na niekorzystną sytuację, mówiąc, że chińscy przewoźnicy mają ogromną przewagę, gdyż mogą latać nad rosyjskim terytorium, podczas gdy europejskie linie są zmuszone omijać Rosję i Ukrainę. To nie tylko wydłuża czas przelotów, ale także znacząco zwiększa koszty operacyjne.

Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę, przewoźnikom z Federacji Rosyjskiej zakazano lotów do UE, a w odpowiedzi Kreml nałożył zakaz dla unijnych linii. To prowadzi do dłuższych tras lotniczych pomiędzy Europą a Azją, co jest nie tylko ekonomicznie niekorzystne, ale także czyni z chińskich przewoźników bardziej konkurencyjnych graczy na rynku.

Jak zauważył Willie Walsh, dyrektor generalny IATA, nie tylko zwiększa to konkurencję dla europejskich linii lotniczych, ale także podważa ich pozycję na rynkach azjatyckich. Dziś ta 'cicha wojna handlowa' z Chinami zaczyna przynosić widoczne skutki.

LOT starał się ponownie uruchomić częste połączenia do Chin, licząc na 100 lotów tygodniowo. Niestety, z powodu aktualnej sytuacji na rynku, będą zmuszeni zrezygnować z tych planów. LOT przewiduje powtórne wznowienie połączeń w sezonie letnim 2025, ale to wymaga działania ze strony Komisji Europejskiej, by zapewnić uczciwe warunki konkurencji.

Chińskie linie, takie jak Air China, są w stanie zrealizować połączenia między Warszawą a Pekinem znacznie szybciej niż LOT, co sprawia, że europejskie linie stają w obliczu poważnych wyzwań. Air China lata o 2,5 godziny krócej, co stawia LOT w trudnej sytuacji.

Zarówno branża lotnicza, jak i politycy wzywają Komisję Europejską do działania. Nierówności w dostępie do tras nad Rosją muszą zostać rozwiązane, by przywrócić równowagę na rynku. Tylko w 2023 roku do Chin wróciło wiele kursów, a zniesienie wiz dla Polaków na 15 dni na pewno zwiększy ruch turystyczny.

Jednak obawy o chińske kontrataki w przypadku wprowadzenia jakichkolwiek restrykcji są uzasadnione. Czas pokaże, jak Komisja Europejska zareaguje na te napotykane przeszkody i jakie decyzje zostaną podjęte, by wspomóc europejskie linie lotnicze. Oczekuje się, że zmiany te mogą prowadzić do dalszej eskalacji napięć handlowych z Chinami, a branża lotnicza z niecierpliwością czeka na rozwój wypadków.