Cierpienie, które dotyka całą rodzinę – Katarzyna walczy z porfirią
2024-11-01
Autor: Magdalena
Katarzyna, która od pięciu lat żyje z ostrą przerywaną porfirią, dziedziczy tę rzadką chorobę po swoim ojcu. Dowiedziała się o swojej chorobie, gdy miała pięć lat, ale objawy pojawiły się dopiero w wieku 35 lat, po urodzeniu córki. "Nie choruje tylko jedna osoba. Ta choroba trawi całą rodzinę" - żali się.
Czym jest porfiria?
Porfiria ostra przerywana to rzadka choroba genetyczna związana z nieprawidłowym przetwarzaniem hemoglobiny w wątrobie, co wpływa na wydalanie toksyn. Katarzyna podkreśla, że ataki choroby występują, gdy poziom toksyn w organizmie wzrasta, a hemoglobina nie jest w stanie ich zneutralizować.
Objawy i przebieg ataków porfirii
"Ataki zaczynają się jak grypa" - relacjonuje. Jej pierwszy atak objął silne bóle kręgosłupa, stawów i mięśni, a także problemy z ciśnieniem krwi oraz trudności w oddawaniu moczu. Dodatkowe symptomy jak nudności, wymioty i utrata apetytu prowadziły do skrajnego wyczerpania. "Ból był tak intensywny, że nie mogłam myśleć o jedzeniu, a zapach potraw wywoływał u mnie torsje" - dodaje.
Reakcja na pierwszy atak
Podczas swojego pierwszego ataku Katarzyna czuła przerażający ból. "Starałam się, żeby moje stopy dotykały ziemi jak najmniejszą powierzchnią. To było nie do zniesienia" - wspomina. Lekarz pierwszego kontaktu nie mógł znaleźć przyczyny jej cierpienia i skierował ją do specjalisty. Pomimo znajomości swojej diagnozy, Katarzyna nie mogła uwierzyć, że to porfiria jest źródłem jej problemów zdrowotnych.
Życie po pierwszych atakach – nowa rzeczywistość
Po pierwszym ataku, gdy jej córka miała siedem miesięcy, życie Katarzyny uległo diametralnej zmianie. Choroba przestała być odległym pojęciem, a stała się codziennością. "W najgorszym okresie niestety przyniosła swoje żniwa, jeśli chodzi o moje życie prywatne. To po prostu się rozpadło" - mówi. Porfiria stała się ciężarem dla jej bliskich, zmieniając ich życie w sposób, którego nikt się nie spodziewał. "To jest choroba, która dotyka szereg innych osób" - podkreśla.
Kickboxing jako metoda terapii porfirii
Mając na uwadze wpływ choroby na swoje życie, Katarzyna postanowiła działać i znalazła ujście w kickboxingu. "Kickboxing to dla mnie nie tylko sport, ale również sposób na odreagowanie stresu i złagodzenie bólu" - opisuje. Regularne treningi poprawiły jej kondycję, a także przywróciły pewność siebie i kontrolę nad własnym ciałem. Ta pasja przyniosła jej nowych znajomych i wsparcie. "Wspólne treningi dają mi siłę do walki z chorobą" - dodaje.
Katarzyna odkryła, że aktywność fizyczna jest jej skuteczną terapią, a kickboxing wzbogacił jej życie o nową pasję i dał siłę do walki z porfirią na jej własnych warunkach. Jak choroba wpłynęła na jej rodzicielstwo oraz życie zawodowe? O tych tematach opowiada w najnowszym odcinku programu "Żyję z". Zachęcamy do oglądania!