Cios w chińskie samochody: Unia Europejska wprowadza cła na import e-aut!
2024-10-30
Autor: Tomasz
We wtorek wieczorem do Dziennika Urzędowego UE wpisano rozporządzenie dotyczące ceł na import elektrycznych samochodów z Chin.
Cła nie obejmą pojazdów, które już znajdują się na rynku unijnym. W ostatnich miesiącach doniesienia wskazywały na znaczne opóźnienia w dostawach dużej liczby e-samochodów w europejskich portach.
Komisja Europejska wnioskuje, że chińska produkcja aut elektrycznych...
W artykule nie zabrakło odniesień do wcześniejszych sporów handlowych, które miały miejsce w branży energetycznej, w tym dotyczących paneli słonecznych. Obecnie około 90% paneli sprzedawanych w UE pochodzi z Chin. Wprowadzenie ceł na import e-samochodów niesie obawy o zapewnienie konkurencyjności europejskiego przemysłu, co mogłoby prowadzić do spadku zatrudnienia.
Nowe stawki celne wyniosą od 7,8% do 35,3%, co w połączeniu z obowiązującymi już 10% opłatami na import samochodów, może znacząco podnieść koszty zakupu e-aut w Europie. Wysokość stawek będzie zależała od dowodów dotyczących subsydiów oraz współpracy producentów z Komisją Europejską.
Interesującym aspektem jest fakt, że opłaty te będą dotyczyć nie tylko chińskich producentów, ale również tych z innych krajów, które produkują w Chinach. Na przykład amerykańska Tesla również będzie objęta tymi cłami, co może wpłynąć na ceny jej samochodów na europejskim rynku.
Z punktu widzenia Chin, dostęp do rynku europejskiego jest kluczowy, ponieważ Europa jest jednym z głównych odbiorców chińskich e-aut, przyciągając około 40% ich eksportu. W obliczu rosnącego protekcjonizmu w USA i Kanadzie, które wprowadziły cła wynoszące 100% na import e-aut z Chin, oraz w Turcji, gdzie cła wyniosą 40%, Europa może być ostatnią bastionem otwartego rynku.
Kwestia ceł budziła w UE szerokie kontrowersje. Przeciwnicy wskazywali na ryzyko eskalacji napięć handlowych i ewentualnych działań odwetowych Pekinu. Premier Węgier Viktor Orban ostrzegał przed „gospodarczą zimną wojną” między Europą a Chinami.
4 października państwa członkowskie UE przegłosowały ustawę wprowadzającą cła, mimo sprzeciwów ze strony Niemiec, Węgier, Malty, Słowenii i Słowacji. Pozostałe kraje w głosowaniu opowiedziały się za wprowadzeniem nowych obciążeń.
Komisja Europejska zapowiedziała dalsze negocjacje z Chinami w celu znalezienia alternatywnych metod działania. Stosunki UE z Chinami stały się w ostatnich pięciu latach bardziej złożone; pojmowane są jako sytuacja z jednoczesnymi relacjami o charakterze zarówno partnerstwa, jak i konkurencji.
Czy ten krok UE pomoże w ochronie europejskiego przemysłu motoryzacyjnego? A może tylko zaostrzy napięcia między oboma rynkami? Jedno jest pewne - czas pokaże!