Co nas czeka z cenami w sklepach? Najgorszy okres w przyszłym roku
2024-08-29
Autor: Tomasz
Powrót trendu wzrostowego cen w sklepach był prognozowany od początku roku i będzie nadal widoczny w nadchodzących miesiącach. Eksperci przewidują, że inflacja w grudniu 2023 roku może wynieść nawet 5%. W ujęciu przyszłościowym, dla roku 2025 spodziewamy się dalszego wzrostu poziomu inflacji w przedziale od 7% do 10%. Taki wzrost cen będzie wynikał z kilku kluczowych czynników, takich jak rosnące ceny energii, gazu, paliw i usług, a także podnoszące się opłaty dystrybucyjne oraz zwiększenie kosztów ciepła sieciowego – mówi dr hab. Sławomir Jankiewicz, profesor UWSB Merito.
Z niepokojem zauważa on, że w przyszłym roku może wzrosnąć liczba osób zagrożonych ubóstwem. "W związku z tym grożą nam poważne scenariusze, które mogą znacznie wpłynąć na ceny w sklepach. Intensyfikacja działań wojennych w Ukrainie lub na Bliskim Wschodzie, a także problemy gospodarcze w USA, mogą mieć bezpośredni wpływ na polski rynek" – dodaje ekspert.
W kontekście cen pojawiły się także wątpliwości dotyczące działania dyskontów i ich wpływu na ceny. Do tej pory mówiono o tym, że po odmrożeniu VAT-u ceny będą się stabilizować. Jednak eksperci z UCE Research zauważają, że wzrost cen jest nieunikniony. "Odmrożenie stawek VAT wpłynęło na ceny hurtowe, a sieci handlowe, które początkowo wzięły na siebie część obciążeń, w końcu przeniosą te koszty na konsumentów" – tłumaczy dr Tomasz Kopyściański z Uniwersytetu WSB Merito.
Zauważa on również, że mimo intensywnej konkurencji między sieciami handlowymi, ceny nadal rosną. "Nowe czynniki, takie jak wzrost płacy minimalnej i koszty operacyjne, dodatkowo obciążają ruchy cen" – mówi ekspert. Dr Jankiewicz dodaje, że dyskonty w odpowiedzi na wzrost VAT-u obniżyły swoje marże, ale obecnie wracają do pierwotnych poziomów, co również wpływa na wyższe ceny.
Dodatkowo, według zebranych danych, lipiec 2023 roku przyniósł wzrost cen w 11 na 17 monitorowanych kategorii, co jest sygnałem poszerzającego się kręgu podwyżek. Dwie kategorie towarów doświadczyły dwucyfrowych podwyżek, a cztery kategorie odnotowały spadki cen. Jak widać, rynek nie tylko rośnie, ale także zmienia swoje oblicze, a konsumenci muszą liczyć się z trudniejszymi czasami i wyższymi wydatkami.