Co się stało w PlusLidze? Historia pisze się na naszych oczach!
2025-02-28
Autor: Jan
PlusLiga, jedna z najbardziej prestiżowych lig siatkarskich na świecie, przyciąga na trybuny ogromne rzesze fanów. Obecny sezon jest wyjątkowy, a podczas jednego z piątkowych meczów stało się coś niezwykłego - przekroczono granicę pół miliona widzów.
W meczu PGE Projekt Warszawa z Cupronem Stilon Gorzów Wielkopolski, który zakończył się wynikiem 3:1 dla gospodarzy (25:15, 17:25, 25:21, 25:17), doczekały się rekordowej frekwencji. To kolejny krok w stronę ustanowienia historycznego wyniku dla ligi.
"Dotychczas najwyższy sezon miał miejsce w 2014/2015, kiedy na trybunach zgromadziło się ponad 553 tys. widzów. W trakcie aktualnych rozgrywek ten rekord ma szansę zostać pobity" - podano w komunikacie biura prasowego PlusLigi.
Do końca fazy zasadniczej pozostało jeszcze 32 mecze, a przy aktualnej średniej liczbie 2400 widzów na spotkanie, można oszacować, że na trybunach pojawi się jeszcze około 70 tys. ludzi. A to nie koniec! Po fazie zasadniczej nadchodzi emocjonująca faza play-off. "Wygląda na to, że po raz pierwszy w historii frekwencja w PlusLidze przekroczy 600 tys. widzów" - dodano.
Wydaje się, że pobicie wyniku z poprzedniego sezonu, który wyniósł 535 915 widzów, wydaje się bardzo prawdopodobne. "Bardzo się cieszę, że w tym sezonie kibice z większym entuzjazmem odwiedzają hale, w których rozgrywane są mecze PlusLigi. Wspaniała frekwencja widoczna jest w wielu miastach. To efekt ciężkiej pracy klubów i ogromnego entuzjazmu ze strony kibiców, aby wspólnie stworzyć niesamowite widowiska. Przed nami jeszcze najciekawsza część rozgrywek, więc na mecze play-off z pewnością będzie trudno o bilety!" - powiedział Artur Popko, prezes Polskiej Ligi Siatkarskiej S.A.
W piątek o godz. 20:30 odbędzie się kolejne spotkanie PlusLigi, w którym Ślepsk Suwałki zmierzy się z Barkomem-Każany Lwów. Zainteresowanie rośnie, a emocje sięgają zenitu. Przygotujcie się na zacięte widowiska!