Córka Błaszczyk zaskoczyła wszystkich. Odkrycie, które wstrząsnęło jej życiem!
2024-09-06
Autor: Ewa
Ewa Błaszczyk to nie tylko znana aktorka, ale również wybitna działaczka charytatywna. Jej życie naznaczone jest wieloma tragediami, które skłoniły ją do walki o innych. W wyniku osobistych dramatów, w tym przedwczesnej śmierci męża Jacka Janczarskiego i tragicznego wypadku córki Oli, Ewa postanowiła zainwestować swoje siły w pomoc innym. W ten sposób powstała fundacja, a jej największym osiągnięciem jest budowa nowoczesnej kliniki dla osób w śpiączce, która już od lat ratuje życie i zdrowie pacjentów.
Marianna Janczarska, druga córka Ewy, również angażuje się w działalność fundacji oraz realizuje swoje marzenia o aktorstwie. Choć dotychczas unikała mediów, ostatnio postanowiła podzielić się swoimi uczuciami i przemyśleniami, co zaskoczyło wielu jej fanów.
Córka Ewy Błaszczyk otworzyła się na temat swojego życia i przeżyć związanych z rodzinną tragedią, opowiadając o ojcu, Jacku, cenionym dramaturgu i scenarzyście. Marianna przyznała w wywiadzie, że pisząc książkę o swoim tacie, odkryła niesamowite rzeczy, w tym, że miał trzy żony.
"Niedawno wyszłam na jaw z informacjami, które były dla mnie zaskoczeniem. Miałam zaledwie sześć lat, kiedy straciłam tatę, a odkrycie jego przeszłości było niezwykle emocjonalne. Książka to dla mnie forma terapii. Chciałam go poznać, a zarazem lepiej zrozumieć siebie" - powiedziała Marianna w "Życiu na Gorąco".
Mówiąc o przeszłości, Marianna nie kryje żalu. Przed wypadkiem Oli żywiła nadzieję, że jej siostra się obudzi. Dziś angażuje się w fundację i stara się działać na rzecz innych, czerpiąc z doświadczeń rodzinnych.
"Czuję, że jestem częścią czegoś większego. Mama poświęciła się dla Oli, a ja musiałam dorosnąć szybciej, niż bym chciała. Ale dzięki temu mogę teraz pomagać innym" - dodała Janczarska.
W końcu Marianna wyznała, że marzy o powiększeniu rodziny. Swoje życie dzieli z narzeczonym Kamilem, z którym planuje przyszłość.
"Chcę stworzyć szczęśliwą rodzinę i doświadczyć macierzyństwa. Czułam się bezpiecznie przy Kamilu, przywrócił mi radość życia" - podsumowała Marianna, z ubolewaniem wracając do trudnych wspomnień, ale z nadzieją na lepsze jutro.
Warto śledzić jej dalsze kroki, bo to dopiero początek jej pięknej drogi. Czy Marianna spełni swoje marzenia? O tym przekonamy się już niedługo!