Cud gospodarczy w Polsce: Co zrobić, aby trwał?
2024-09-09
Autor: Magdalena
W swoich analizach dotyczących polskiej gospodarki, Noah Smith stwierdza, że Polska jest niedoceniana na arenie międzynarodowej. Jego zdaniem, sukces gospodarczy Polski nie jest powszechnie znany w Stanach Zjednoczonych, co wynika z faktu, że rozwój Polski oparty był głównie na zagranicznych inwestycjach, a nie na tworzeniu globalnie rozpoznawalnych marek.
Smith zauważa, że Polska może być porównywana do Singapuru, który również szybko się rozwijał dzięki inwestycjom zagranicznym. Mimo że można znaleźć inne kraje, które rozwijały się w ostatnich latach szybciej niż Polska, to w wartościach nominalnych Polska osiągnęła wyjątkowy postęp, często przekraczając rozwój Chin w analogicznych okresach.
Głównym czynnikiem tego nazwanego "cudu gospodarczego" jest zdolność Polski do przyciągania bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Polska nie wzorowała się wyłącznie na modelu południowokoreańskim, który opierał się na tworzeniu silnych krajowych marek, lecz pokazała, że rozwój może zachodzić również poprzez przyciąganie zagranicznych kapitałów.
W ostatnich latach, były premier Mateusz Morawiecki, zainspirowany modelem południowokoreańskim, chciał, aby Polska rozwijała marki globalne i inwestowała w technologie przyszłości, co doprowadziło do projektów jak polski samochód elektryczny. Takie podejście jednak rodzi kontrowersje, czy państwo powinno wchodzić w takie inicjatywy czy wesprzeć sektor prywatny.
Na pytanie, czy oba sposoby rozwoju mogą współistnieć, Smith wyjaśnia, że konkurencja o pracowników nie jest negatywna, a wręcz może prowadzić do wyższych płac i zwiększonego inwestowania w maszyny. Głównym wyzwaniem dla polskich przedsiębiorstw pozostaje ograniczony dostęp do taniego kapitału, co ogranicza ich możliwości dalszego rozwoju.
Interesującym trendem, który może sprzyjać Polsce, są zmiany w międzynarodowej polityce gospodarczej. Zachodnie firmy szukają alternatyw dla produkcji w Chinach, co stwarza szansę dla Polski w obszarze produkcji komponentów oraz samochodów elektrycznych. Na przykład, Polska już teraz jest drugim producentem akumulatorów do aut elektrycznych zaraz po Chinach, co może być kluczowe, gdyż sercem samochodów elektrycznych są właśnie akumulatory.
W kontekście rosnącego protekcjonizmu w handlu międzynarodowym oraz tendencji do "reshoringu" (przenoszenia produkcji bliżej konsumentów), Polska może zyskać na znaczeniu. Czy jednak w dobie wzrastającej niepewności gospodarczej i politycznej, Polska zdoła wykorzystać swoją szansę na stworzenie silnych, krajowych marek na międzynarodowym rynku?
Doskonale pokazuje to przykład Chińskiego producenta BYD, który zdobył międzynarodowe uznanie poprzez konkurencję z licznymi innymi firmami. Smith podkreśla, że Polska musi wdrażać strategię, która pozwoli na rozwój kilku marek jednocześnie, a nie polegać na jednej, takiej jak IzerA.
W kontekście wzorowania się na silnych firmach, Smith sugeruje, że kluczowe będzie przyciąganie inwestycji zagranicznych, jednocześnie zachęcając je do współpracy z lokalnymi producentami, co z kolei przyspieszy transfer technologii i wspomoże rozwój lokalnych rynków. Taka współpraca, jak na przykład joint ventures z firmami chińskimi, może przynieść korzyści zarówno lokalnym przedsiębiorstwom, jak i zagranicznym inwestorom.
Wzrost znaczenia różnych sektorów, takich jak produkcja dronów czy elektroniki, może być kluczem do umacniania polskiej gospodarki. Rząd Polski, zwiększając wydatki na obronność, pokazuje, że dostrzega te możliwości. Rozważając jednak aktywne podejście do polityki przemysłowej, rząd musi znaleźć równowagę pomiędzy inwestycjami a stabilnością finansów publicznych. W odniesieniu do aktualnych wydarzeń na świecie i zmieniających się warunków, będzie kluczowe, aby Polska potrafiła rozwijać swoje silne marki oraz przyciągać zagraniczne inwestycje, aby utrzymać się na ścieżce wzrostu gospodarczego.