Czarna prawda o rodzinach zastępczych - dzieci ujawniają, co naprawdę się dzieje!
2024-10-18
Autor: Piotr
Ich życie przypominało koszmar. W Śląskiej rodzinie zastępczej małżeństwa C. stosowano przemoc wobec dzieci, co narażało ich na wiele cierpień. Zainstalowane kamery ujawniły dramatyzm codziennego życia w tym 'rodzinnym domu dziecka'. Parę C. opuszczono na Pomorze Zachodnie, gdzie przyjęli kolejną ósemkę dzieci - decyzja ta mogła być tragiczna w skutkach.
Dzieci, które znalazły się w tej placówce, doświadczyły brutalnych metod wychowawczych. Stawiane w kącie, zmuszone do siedzenia w izolacji na wiele godzin, a czasami nawet dni. Z relacji świadków wiedzą, że właściciele miejscowego pensjonatu dostrzegli przemoc, co skłoniło ich do powiadomienia odpowiednich służb.
To nie pierwsza tragedia związana z rodziną C. Po długich latach braku działania, Ministerstwo Rodziny ogłosiło, że w 2025 roku zacznie działać rejestr rodzin zastępczych, które mają schizofreniczne metody działania wobec dzieci.
„Czy my możemy ci zaufać, ciociu?” – te słowa były wyrazem desperation dzieci w rodzinie zastępczej. Joanna i Robert, przyjaciele doniesieni przez dzieci, nie mieli pojęcia, jakie zło kryje się w tej rodzinie. Ostatecznie dotarli do prawdy o ich przeszłości.
Dzieci nie mówiły o wakacjach, lecz o przemocy, jaką były poddawane w domu przez państwa C. Przykłady przemocowych zachowań były brutalne – krzyki, izolacja, kary za najmniejsze wykroczenia. Podczas gdy dzieci stały się ciche i posłuszne, każda ich prośba była spowodowana strachem, a nie naturalną ciekawością.
„Byliśmy świadkami krzywdzenia, dzieci krzyczały z bólu, podczas gdy opiekunowie trułem im życie” – relacjonują świadkowie sytuacji. Nie tylko krzyczano na nie, stosowano także psychiczne tormenty. Uczucie przerażenia w oczach dzieci było odczuwalne przez wszystkich, którzy mieli możliwość obserwacji.
Była to historia, którą Joanna i Robert postanowili nagłośnić w nadziei na ratunek. Po zgłoszeniu do prokuratury, dzieci wreszcie zaczęły odzyskiwać normalność, chociaż droga do zdrowia psychicznego była długa i pełna wyzwań.
Ekspertka od dzieciństwa, dr Anna Krawczak, ostrzega, że wiele dzieci w Polsce wciąż jest nielegalnie umieszczanych w takich rodzinach, które źle je traktują. Zgłaszane przypadki są również ignorowane przez instytucje, które powinny chronić dzieci. Kiedy w końcu powstanie rejestr rodzin zastępczych, który powinien zapobiegać takim sytuacjom?
Utrata dzieci w tych przypadkach zwykle kończy się wiele lat później, bez odpowiedzialności rodziny zastępczej. Rząd powinien wziąć pod uwagę, że dzieci nie są zabawkami które można wrzucić w kąt.
Na koniec, Joanna i Robert w stanęli w obronie dzieci, które doświadczyły przemocy. Ich wysiłki nie były na marne, a pytania dzieci o zaufanie stały się symbolem walki o sprawiedliwość dla wszystkich maluchów, które nigdy nie powinny doświadczyć takiego strachu i bólu.