Czarne chmury nad złotem Putina: Miliardowe straty na horyzoncie
2024-09-10
Autor: Agnieszka
W ubiegłym roku rosyjski Gazprom doświadczył największej straty w swojej historii, co zwiastuje jeszcze gorsze wieści w nadchodzących latach. Ukraina, nie zamierzając przedłużać kontraktu z Gazpromem, może doprowadzić do utraty około 6,5 miliarda dolarów rocznie, według prognoz Bloomberga. Te drastyczne zmiany w układzie geopolitycznym i ekonomicznym mogą zaszkodzić przyszłości rosyjskiego sektora gazowego.
Dostawy rosyjskiego gazu do Europy przez Ukrainę w ostatnich latach oscylowały wokół 90 mld m sześc. rocznie, ale liczby te drastycznie spadły do 42 mld m sześc. w 2021 roku. W wyniku konfliktu zbrojnego jeden z głównych rurociągów przesyłowych został wyłączony, a Gazprom domagał się płatności za eksport w rublach, czego wielu nabywców nie zaakceptowało. W 2023 roku przez Ukrainę przepłynęło jedynie 15 mld m sześc.
Rosyjskie plany, które miały na celu oszustwo zachodnich nabywców, okazały się chybione. Słowacja i Austria ogłosiły, że są gotowe wstrzymać import gazu z Rosji. Zakład oparty na dostawach gazu przez Ukrainę zmienia się z dnia na dzień, a mali i średni nabywcy muszą się dostosować do nowej rzeczywistości. Wiedeń ma jednak nadzieję, że możliwość zakończenia umów z Gazpromem pozwoli na uniknięcie kar.
Obecnie Europa otrzymuje mniej niż 5 proc. swoich dostaw gazu przez ukraiński gazociąg. W przypadku całkowitego wstrzymania przepływu, Ukraina również ucierpi, tracąc według analityka Mychajła Swyszcza 800 mln dol. rocznie, co stanowi już jedną trzecią tego, co otrzymywała przed wojną.
Niepewność dotycząca przyszłości dostaw gazu jest zauważalna, szczególnie, że negocjacje w sprawie zastąpienia rosyjskiego gazu innymi źródłami zaczynają nabierać tempa. Prezydent Azerbejdżanu, Ilham Alijew, ujawnia, że jego kraj prowadzi rozmowy dotyczące umów eksportowych z trzema europejskimi państwami, jednak według ekspertów, Azerbejdżan nie będzie w stanie w krótkim okresie w pełni zaspokoić europejskich potrzeb.
Warto zauważyć, że mimo problemów Gazpromu, Europa wciąż nieświadomie wspiera Rosję finansowo, co pozwala Putinowi na dalsze wspieranie swoich działań wojennych. Takie miliardy przeznaczane na wojenną kasę Kremla stają się coraz bardziej kontrowersyjne w kontekście społecznych i etycznych skutków tego konfliktu. W miarę jak sytuacja rozwija się na niekorzyść Rosji, nadal istnieje niebezpieczeństwo, że może ona zaliczyć kolejne straty, co może mieć dalekosiężne konsekwencje nie tylko dla Gazpromu, ale całej gospodarki rosyjskiej.