Czarnek zaskakuje: Co czeka Onet i sądy po powrocie PiS do władzy?
2025-05-28
Autor: Magdalena
Czarnek i jego mocne słowa
Były minister edukacji, Przemysław Czarnek, znany ze swojego wpływu w PiS, rzuca kolejne kontrowersyjne deklaracje. Choć pierwotnie typowany na kandydata partii w wyborach prezydenckich, miejsce to przypadło Karolowi Nawrockiemu, obecnemu szefowi IPN. Czarnek, należący do jastrzębskiej frakcji PiS, zawsze stawiał na kontrolę – jako minister edukacji dążył do wprowadzenia tzw. Lex Czarnek, które miało dać mu niemal absolutną władzę nad szkołami. Jego wypowiedzi traktowane są jako wskaźnik nastrojów w partii, a w ostatnich dniach wywołały spore zamieszanie.
Zapowiedź likwidacji Onetu?
W wywiadzie dla Radia Zet 28 maja 2025 roku Czarnek zasugerował, że Onet może przestać istnieć. Powód? Publikacja dotycząca Nawrockiego, która wywołała burzę. Portal ujawnił, że Nawrocki w przeszłości miał związek z pomocą w organizowaniu usług seksualnych dla gości w sopockim Grand Hotelu. Odpowiedź PiS była ostra, zarzucając Onetowi kłamstwo i mieszanie się w sprawy publiczne.
Wizja sądowego starcia
Reakcja Onetu oraz jego prawników była równie zacięta – Nawrocki planuje pozew w trybie wyborczym, z nadzieją na szybkie rozstrzyganie sprawy przed wyborami. Jego sztab argumentuje, że sprawa nie dotyczy agitacji wyborczej, a sam wyrok może nie odnosić się do meritum. Warto jednak zauważyć, że sądy w takich sprawach zmieniają swoje podejście, często analizując, czy dziennikarze rzeczywiście przedstawili prawdę.
Jakie to ma znaczenie dla przyszłości mediów?
Słowa Czarnek i napięta sytuacja wokół Onetu mogą być tylko wierzchołkiem góry lodowej. Obawy dotyczące wolności prasy i niezależności sądów w Polsce stają się coraz poważniejsze. Czy po powrocie PiS do władzy możemy się spodziewać dalszych ataków na media? Jakie konsekwencje czekają na dziennikarzy, którzy ośmielają się krytykować rząd? Czas pokaże, ale jedno jest pewne – sytuacja na polskiej scenie medialnej wymaga bacznej uwagi.