Rozrywka

Czego zabrakło w produkcji Netflixa o sprawie Gabby Petito? Ekspert ujawnia niepokojące szczegóły!

2025-02-21

Autor: Michał

Sprawa zabójstwa Gabby Petito wstrząsnęła mediami i społeczeństwem w 2021 roku. Blogerka zniknęła podczas podróży ze swoim narzeczonym, Brianem Laundriem, a kiedy ich relacje zginęły, rozpoczęła się intensywna akcja poszukiwawcza. Ten dramatyczny wątek śledztwa stał się tematem nowego dokumentu Netflixa „Morderstwo po amerykańsku: Gabby Petito”.

Warto przypomnieć, że Gabby była ofiarą brutalnego morderstwa, a jej narzeczony później zmarł w wyniku samobójczego postrzelenia się. Dokument koncentruje się głównie na jej zaginięciu oraz poszukiwaniach, jednakże pomija wiele istotnych wątków, co zwróciło uwagę serwisu Vulture.

Jednym z owych pominiętych tematów jest batalia sądowa między rodzinami Gabby i Briana, która rozpoczęła się w listopadzie 2022 roku. Rodzice Petito twierdzili, że zostali skrzywdzeni przez rodziców Laundriego, którzy ich zdaniem zatajili prawdę o okolicznościach śmierci ich córki. W 2024 roku zakończyła się ugodą finansową, w której rodzina Petito otrzymała 3 miliony dolarów.

Warto dodać, że jej rodzice wnieśli również pozew przeciwko departamentowi policji w Utah, oskarżając funkcjonariuszy o zignorowanie oznak przemocy ze strony Briana wobec Gabby. Podczas wcześniejszej interwencji policji to Gabby została uznana za agresorkę, co w obliczu jej tragicznej śmierci budziło ogromne kontrowersje.

Pomimo oddalenia pozwu w listopadzie 2024 roku, rodziny Petito nadal walczą o sprawiedliwość, złożono apelację, argumentując, że policja powinna ponieść odpowiedzialność za swoje działania. Ich determinacja jest niezmienna – zamierzają kontynuować działania, aby upamiętnić Gabby i wymusić zmiany w sposobie reagowania służb na przypadki przemocy domowej.

W dokumencie zauważono brak równowagi – twierdzi prawnik rodziny Briana, zwracając uwagę na jednostronną perspektywę przedstawioną w filmie. Twórcy dokumentu przyznają, że chociaż chcieli zbalansować narrację, rodzina Laundrie nie skorzystała z możliwości wypowiedzi, co ograniczyło przedstawioną historię.

Julia Willoughby Nason, jedna z twórczyń dokumentu, zaznacza, że materiał bazowy mógłby bazować wyłącznie na dziennikach Gabby, dodając, że wiele wartościowych informacji nie znalazło się w ostatecznej wersji filmu. Podkreśla także, jak ogromne emocje towarzyszyły sprawie i jak wielkie zainteresowanie społeczeństwa wzbudziła.

Sprawa Gabby Petito i jej tragiczny koniec z pewnością będzie kontynuowana przez lata, ponieważ uwaga mediów oraz walka rodziny o sprawiedliwość mogą przyczynić się do zmian w podejściu służb do problemu przemocy w związku.