Sport

Czemu Alexander Stoeckl odszedł z Polski? Sekrety, które mogą Was zaskoczyć!

2025-02-17

Autor: Piotr

Dlaczego Alexander Stoeckl odszedł z Polski?

W ostatnich dniach sportowe media w Polsce i Norwegii rozgrzały do czerwoności temat odejścia Alexandra Stoeckla z Polskiego Związku Narciarskiego (PZN). Po wypowiedziach Adama Małysza, prezesa PZN, w programie "Trzecia Seria" na TVP Sport, wzbudziło to ogromne zainteresowanie.

Małysz skrytykował nie tylko wyniki treningów, ale również styl pracy Austriaka. Wyraził swoje rozczarowanie tym, że Stoeckl nie wykazuje się wystarczającą inicjatywą i ambicją, aby dźwignąć polskie skoki narciarskie na wyższy poziom. Zauważył, że chciałby, aby Stoeckl był bardziej proaktywny, a nie tylko stworzył "team", który stoi w miejscu.

W miarę jak słowa Małysza obiegały świat, Stoeckl mógł poczuć się urażony, choć jego zasługi nie były negowane. Małysz podkreślił również pozytywy, takie jak analiza pracy naszego sztabu szkoleniowego przez Stoeckla, co sugeruje, że jest on szanowany w swoim fachu.

Jednak za zamkniętymi drzwiami mogło się dziać coś więcej. Po wypowiedzi Małysza, Stoeckl skontaktował się z nim, aby wyjaśnić sytuację, lecz problemy techniczne uniemożliwiły bezpośrednią rozmowę. Ich komunikacja przeniosła się na e-maile, co stworzyło dystans w relacji. Jak twierdzi Apoloniusz Tajner, były prezes PZN, całe zamieszanie mogło być wynikiem nieporozumień i różnicy w stylach pracy.

Nowa kariera Stoeckla w Norwegii?

Rewelacje norweskich mediów sugerują, że Stoeckl może być już zaangażowany w nową karierę w Norwegii, pracując w branży budowlanej jako specjalista ds. rozwoju kadry. Dziennik "Drammens Tidende" podał, iż nowa rola Stoeckla wymaga sporego zaangażowania w pracę zdalną, co może sugerować, że sportowe zadania mogły stać się dla niego zbyt obciążające.

Co dalej?

To wszystko rodzi pytania: czy decyzja Stoeckla była wyłącznie efektem niezadowolenia z pracy w Polsce, czy też znalazł on bardziej lukratywną ofertę za granicą? Jego odejście odbiło się szerokim echem, a dodatkowe informacje tylko podsycają podejrzenia o możliwe drugie dno w tej historii. Czyżby po prawdzie Stoeckl planował ucieczkę z PZN od dłuższego czasu? Czekają nas jeszcze ciekawe i zaskakujące doniesienia w tej sprawie!