Czy 300 tys. zł miesięcznie to normalność? Premier Donald Tusk podzielił się swoimi przemyśleniami
2024-10-29
Autor: Tomasz
Ministra zdrowia Izabela Leszczyna ujawniła, że niektórzy lekarze pracujący na kontraktach przedstawiają faktury o wartości sięgającej 299 tys. zł miesięcznie. Informację tę podała, opierając się na danych Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT). To niezwykle kontrowersyjny temat, który stał się głównym punktem spotkania z udziałem premiera Donalda Tuska oraz dyrektorów szpitali.
— Przedstawiliśmy ten problem. Mamy pewne pomysły, ale najpierw będę o nich rozmawiać z przedstawicielami środowiska — lekarzami i pielęgniarkami — zapowiedziała Leszczyna.
Naczelna Izba Lekarska szybko zareagowała, oskarżając ministerstwo o nieuzasadnione obarczanie winą lekarzy za kryzys w służbie zdrowia. W obliczu licznych zarzutów dotyczących wynagrodzeń lekarzy w NFZ, Naczelna Izba Lekarska podkreśliła:
— Ciągle czekamy na oficjalne dane na temat wynagrodzeń lekarzy w NFZ, by móc się odnieść do zarzutów. Wobec braku odpowiedzi traktujemy temat jako zastępczy, by opinia publiczna uznała lekarzy winnymi braku środków w NFZ.
Premier Tusk w swojej odpowiedzi podczas konferencji w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów starał się uspokoić nastroje, zapewniając, że nie ma potrzeby kontrolować zarobków lekarzy.
— Jestem ostatnią osobą, która namawiałaby opinię publiczną, by zaglądać komuś do kieszeni, kiedy nie ma ku temu powodu. Ludzie ciężko pracują, są jakieś stawki, więc zarabiają. Proszę mi wierzyć, że pani minister Leszczyna nie ma intencji budzić emocji informując o zarobkach — mówił Tusk.
Zaskakujące jest to, że te wysokie wynagrodzenia lekarzy pojawiają się w kontekście ciągłego niedoboru funduszy w systemie ochrony zdrowia. Wiele osób zadaje sobie pytanie, jak to możliwe, że niektórzy lekarze zarabiają tyle, podczas gdy szpitale borykają się z problemami finansowymi, a pacjenci mają trudności z dostępem do podstawowej opieki zdrowotnej.
Czy system zdrowia w Polsce jest wystarczająco przejrzysty? Jakie są wnioski, które można wyciągnąć z tej sytuacji? Pozostaje nam mieć nadzieję, że przyszłe rozmowy przyniosą konkretną poprawę w naszej służbie zdrowia.