Technologia

Czy lokalizatory z Action to strzał w dziesiątkę? Kupiłam za 26 zł, sprawdziłam i nie mogę uwierzyć!

2024-10-22

Autor: Andrzej

W ostatnim czasie sieć sklepów Action zdominowała rynek gadżetów, oferując wiele interesujących produktów. Jednak doświadczenia użytkowników pokazują, że nie wszystkie z nich są warte wydania pieniędzy. Jak wypadają lokalizatory Fresh 'n Rebel z Action w porównaniu do droższych opcji?

Jeżeli jesteś posiadaczem iPhone'a i chcesz skutecznie zabezpieczyć swoje klucze, torebkę lub rower, koniecznie zwróć uwagę na lokalizatory Fresh 'n Rebel dostępne w Action. To tańsze alternatywy dla popularnych Apple AirTag, które również korzystają z funkcji sieci Apple Find My. Gdzie Apple AirTag kosztuje około 149 zł, w Action za 87,95 zł możesz nabyć trzy lokalizatory! Aktualnie jeden lokalizator w wybranym kolorze możesz kupić za jedyne 25,59 zł.

Czym tak naprawdę jest Apple Find My?

To dobrze znana aplikacja, która pozwala na lokalizację zgubionych przedmiotów. Małe lokalizatory mogą być umieszczane na kluczach, w portfelach czy nawet włamane do obroży psa. Mówiąc z własnego doświadczenia, zainstalowałam jeden z tych lokalizatorów w moim rowerze w taki sposób, aby był trudno dostępny dla potencjalnych złodziei. Dzięki nim niemal zawsze mogę zlokalizować swój lokalizator, co jest niezwykle pomocne. Ich lokalizację można monitorować w aplikacji Znajdź Mój, która umożliwia również dzielenie się lokalizacją innych urządzeń Apple.

Nie zapominajmy, że lokalizatory nie mają wbudowanego odbiornika GPS. Ich działanie opiera się na połączeniu Bluetooth i szerokiej sieci urządzeń Apple. Gdy lokalizator jest blisko innych urządzeń Apple, dane o jego lokalizacji są przesyłane do właściciela. W przypadku, gdy zgubisz klucze, możesz zdalnie uruchomić dźwięk, co znacznie ułatwia ich znalezienie, zwłaszcza w domu lub dużym plecaku.

Dodatkowo, jeżeli zgubisz lokalizator w innym miejscu, możesz oznaczyć go jako „zgubiony” w aplikacji, a jeżeli ktoś przejdzie obok z iPhone'em, dostaniesz informację o miejscu, w którym się znajduje. W przypadku kradzieży, odpowiednie służby będą mogły łatwiej zlokalizować skradziony przedmiot.

Warto również wspomnieć o możliwości ustawienia powiadomień, które przypominają o ważnych rzeczach, jeżeli zgubisz połączenie z lokalizatorem. Możesz również ustawić miejsca, gdzie lokalizator jest bezpieczny.

Czy lokalizator Fresh 'n Rebel z Action ma jakieś wady?

Lokalizator to mały, kwadratowy breloczek, który można łatwo zamocować. W zestawie otrzymujesz również baterie i podstawowe akcesoria, co czyni go samowystarczalnym. Pozornie prosty design jest zarówno praktyczny, jak i estetyczny, a materiał przypomina poliwęglan, co czyni go odpornym na zarysowania. Jednak wymiana baterii wymaga dużej delikatności — w jednej z urządzeń już udało mi się uszkodzić zatrzask.

Niestety, lokalizatory nie są wodoodporne, co różni je od Apple AirTag. Zrozumiałe jest również, że nie można oczekiwać, aby w tej cenie spełniały najwyższe normy ochrony IPX8. Na szczęście można je chronić przy pomocy woreczków strunowych.

Jedną z zauważalnych wad jest cichość dźwięku alarmu. Choć można go aktywować za pomocą aplikacji, dźwięk nie jest wystarczająco głośny, aby dotrzeć dalej niż jeden pokój.

Jednakże, mimo pewnych wad, lokalizatory z Action można używać przez kilka miesięcy na jednej baterii. Po zakupie przed wakacjami lokalizator działający przy kluczach był używany szczególnie intensywnie, a jego poziom naładowania utrzymywał się stabilnie przez długi czas.

Podsumowując, lokalizatory Fresh 'n Rebel z Action oferują działalność podobną do Apple AirTag. Choć może nie spełniają one wszystkich oczekiwań, ich funkcjonalność i cena sprawiają, że czuję się znacznie bezpieczniej.

Zalety:

- Niska cena - Kilka miesięcy pracy na jednej baterii - Trzy kolory i odporność na zarysowania - Działają jak lokalizatory Apple AirTag

Wady:

- Krucha obudowa przy wymianie baterii - Brak wodoodporności - Cichy alarm

To zaledwie jeden z wielu produktów, które możesz znaleźć w Action – ale czy warto w nie inwestować, czy tylko marketing robi swoje? Zdecyduj sam!