Czy nadchodzi kryzys przed końcem roku? Ekonomiści ostrzegają
2024-09-10
Autor: Agnieszka
Dlaczego szaleje „indeks strachu”?
Kryzys, który nadchodzi, ma kilka kluczowych przyczyn. Jedną z najważniejszych były niepokojące dane z rynku pracy w Stanach Zjednoczonych, które wzbudziły alarmujące obawy o nadchodzącą recesję. Inwestorzy zauważyli, że uruchomiono tzw. regułę Sahm. Reguła ta mówi, że jeśli trzymiesięczna średnia stopa bezrobocia wzrasta o przynajmniej 0,5 pkt proc. w porównaniu do najniższego poziomu w ostatnich 12 miesiącach, to recesja jest blisko lub już nastała. Uderzająca jest skuteczność tej reguły, mimo że bank inwestycyjny Morgan Stanley uważa, że obecny cykl może wprowadzać w błąd, a ich prognozy wciąż sugerują łagodne lądowanie gospodarki.
Rynki zaczynają z coraz większym niepokojem dostrzegać, że Fed mógł spóźnić się z obniżkami stóp procentowych. Teraz, próbując ratować gospodarkę, być może stanie przed koniecznością ich drastycznego obniżenia.
W tej sytuacji nerwowość na rynkach finansowych wzrosła, szczególnie po doniesieniach o ruchach Warrena Buffetta. Jego conglomerat Berkshire Hathaway sprzedał połowę posiadanych akcji Apple’a oraz część udziałów w Bank of America i chińskim producencie aut elektrycznych BYD. Aktualnie zapasy gotówki w Berkshire stanowią jedną czwartą wszystkich aktywów, co jest najwyższym odsetkiem od ćwierćwiecza.
Recesja przed końcem roku?
Wśród ekonomicznych apokalips jest inwestor Mark Spitznagel, który stoi na czołowej pozycji w funduszu Universa Investments, zyskującym podczas giełdowych kraks. Uważa on, że recesja może nadejść jeszcze przed końcem roku, a dotychczasowy wzrost cen akcji może być „największą bańką w historii ludzkości”. Ostrzega, że wartości akcji mogą zmniejszyć się o połowę. Harry Dent, znany ekonomista, przewiduje nawet straty na poziomie 90 proc., mówiąc o „pęknięciu wszystkich baniek” i ostrzegając, że aktualnie możemy być na szczycie.
Nie można również zignorować ostrzeżenia Donalda Trumpa, który zasugerował, że Amerykę czeka kryzys przypominający ten z 1929 roku, jeśli Kamala Harris zostanie prezydentką. Pech chciał, że w momencie jego wypowiedzi na pasku informacyjnym Fox News pojawiła się informacja o mocnych wzrostach na nowojorskim parkiecie.
Eksperci wciąż debatują nad przyszłością rynku, a prognozy są coraz bardziej niepewne. Czy nadchodzi prawdziwy kryzys? Czy inwestorzy powinni się przygotować na turbulencje? Śledźcie nasze artykuły, aby być na bieżąco z najnowszymi informacjami!