Czy Nowy Jork zrezygnuje z miliarderów? Faworyt wyborów burmistrza w ogniu krytyki
2025-07-01
Autor: Katarzyna
Mamdani atakuje w sercu Nowego Jorku
Zohran Mamdani, kandydat na burmistrza Nowego Jorku z ramienia Demokratów, znalazł się w światłach reflektorów po kontrowersyjnym wywiadzie dla NBC News. Stwierdził jednoznacznie, że "miliarderów nie powinno być" w mieście, gdzie rosnąca nierówność jest codziennością. Jego zdaniem, w obliczu kryzysu gospodarczego, ogromne fortuny są nieakceptowalne.
Podwyżka podatków dla bogatych?
Mamdani, który jest na czołowej pozycji w sondażach, proponuje nałożenie stałej, 2-procentowej podwyżki podatków dla Nowojorczyków zarabiających ponad milion dolarów rocznie. Tylko 1% mieszkańców zamieszkuje w tej grupie, jednak zdaniem Mamdaniego, to oznacza możliwość wprowadzenia fundamentalnych zmian.
Miliarderzy „w obronie”
David Sacks, współzałożyciel Craft Ventures i doradca Donalda Trumpa ds. kryptowalut, nie omieszkał skomentować wypowiedzi Mamdaniego. Na platformie X ostrzegł przed rosnącym wpływem radykalnej lewicy, zalecając miliarderom, by zjednoczyli się w ramach ruchu MAGA lub byli gotowi na starcie z Mamdanim.
Inwestycja w socjalizm?
Wielki inwestor Bill Ackman także dostrzega w działaniach Mamdaniego potencjalne zagrożenie. Podkreśla, że jego socjalistyczna retoryka nie jest żartem, ale planem do realizacji. Ackman udostępnił nagranie, na którym Mamdani nawołuje do wspierania ruchów socjalistycznych i przejmowania kontroli nad gospodarką.
Nowe propozycje i przyszłość miasta
Mamdani proponuje zamrożenie czynszów, wprowadzenie bezpłatnej komunikacji miejskiej oraz otwarcie miejskich sklepów spożywczych, które mogłyby poprawić dostęp do podstawowych produktów. Z kolei Donald Trump w ostrych słowach skrytykował Mamdaniego, nazywając go „komunistycznym szaleńcem” i sugerując, że jego plany mogą wykluczyć Nowy Jork z federalnego wsparcia.
Reakcje w mieście i poza nim
Reakcje na pomysły Mamdaniego są mieszane – wielu mieszkańców jest podzielonych między obawą przed nadmierną interwencją rządu a wsparciem dla reform, które mogą przynieść ulgę dla potrzebujących. Jakie decyzje zapadną podczas nadchodzących wyborów, będzie kluczowe dla przyszłości nie tylko Nowego Jorku, ale także modelu gospodarczego całego kraju.