Świat

Czy obcokrajowcy naprawdę zajmują miejsca na polskich uczelniach medycznych? Fakty i mity

2024-10-20

Autor: Magdalena

W ostatnich dniach pojawiły się kontrowersyjne informacje w mediach społecznościowych mówiące o tym, że miejsca na polskich uczelniach medycznych zostają "pozajmowane przez obcokrajowców, a studia opłaca polski podatnik". Sprawdźmy, co kryje się za tymi zarzutami.

Pojawiło się nagranie, które szybko zyskało popularność, przedstawiające grupę młodych ludzi w odzieży medycznej, ze stetoskopami na szyi, które zostało opublikowane na TikToku. Anonimowy użytkownik serwisu X skomentował, że "absurd polega na tym, że w Polsce brakuje lekarzy, a obcokrajowcy zajmują miejsca na studiach, które powinny być dla Polaków". Tego rodzaju wypowiedzi zyskały szerokie uznanie, a wiele osób w komentarzach wyrażało oburzenie i frustrację.

FAŁSZ I MYLIWY NASZYTEK

Warto zaznaczyć, że materiały te nie mają podstaw w rzeczywistości. Przede wszystkim, studia medyczne w Polsce nie są bezpłatne dla obcokrajowców. Na Pomorskim Uniwersytecie Medycznym w Szczecinie, gdzie nagranie zostało wykonane, czesne dla studentów anglojęzycznych wynosi od 13 do 14,5 tys. euro rocznie. Takie czesne muszą płacić zarówno studenci z Polski, jak i z zagranicy.

Obcokrajowcy, którzy decydują się na studia w Polsce, w większości przypadków nie są dotowani przez polski budżet. W rzeczywistości są to studia płatne, a cudzoziemcy muszą pokrywać wszystkie koszty związane z nauką. Na PUM w Szczecinie, jak i innych uczelniach medycznych, takie młode osoby rekrutują się oddzielnie, co wyklucza możliwość, że zajmują miejsca, które mogliby zająć Polacy.

Studia prowadzone w języku polskim również są płatne, chociaż w niektórych sytuacjach cudzoziemcy mogą być zwolnieni z opłat. Wyjątki dotyczą obywateli krajów członkowskich Unii Europejskiej, Szwajcarii, Norwegii, Islandii, Liechtensteinu, oraz osób z statusami jak uchodźca czy Karta Polaka.

Z danych na rok akademicki 2022/2023 wynika, że na polskich uczelniach medycznych studiuje około 18% obcokrajowców, a najwięcej z nich pochodzi z Norwegii, jednego z krajów, które dofinansowują swoich obywateli uczących się za granicą. To jedno z wyjaśnień, dlaczego Norwegowie mają tak silną reprezentację na polskich uczelniach.

Podsumowując, nie ma dowodów na to, że obcokrajowcy zajmują miejsca przeznaczone dla Polaków, a ich studia w Polsce są w pełni płatne. Ostatecznie, sytuacja ta pokazuje, że w dyskusji na temat edukacji medycznej w Polsce warto oprzeć się na faktach, a nie emocjach czy niezweryfikowanych informacjach.