Kraj

Czy 'ozłocenie zamożnych' to nowy pomysł Nawrockiego na problem dzietności?

2025-07-13

Autor: Ewa

Polska zmaga się z rekordowo niską dzietnością

W 2024 roku współczynnik dzietności w Polsce osiągnął alarmujący poziom – zaledwie 1,099. To najniższy wynik w historii, wskazujący na rosnące trudności Polek w podejmowaniu decyzji o macierzyństwie.

Jak działa współczynnik dzietności?

Współczynnik dzietności to statystyka mówiąca o tym, ile dzieci urodziłaby przeciętna kobieta w swoim okresie rozrodczym, przy zachowaniu bieżącej intensywności urodzeń. Wartość 1,099 oznacza, że w grupie 1000 kobiet na świat przychodzi 1099 dzieci.

Propozycja Nawrockiego a budżet państwa

Niestety, rozwiązania proponowane przez Karola Nawrockiego mogą nie przynieść oczekiwanych rezultatów, a jednocześnie stanowią ogromne obciążenie dla budżetu. W swoim pomyśle Nawrocki proponuje zwolnienie z podatku dochodowego dla rodziców trójki dzieci oraz więcej.

Kto skorzysta na nowym podatku?

Aktualnie w Polsce jest około 7,8 miliona rodzin, z czego znaczna część ma więcej niż troje dzieci. Faktem jest jednak, że większość korzyści z tego rozwiązania trafi do osób z wyższych przedziałów dochodowych, co rodzi kontrowersje.

Znaczenie dla rodzin z dziećmi

W Polsce około 4,9 miliona rodzin ma dzieci do 24. roku życia na utrzymaniu. Większość z nich to rodziny z wieloma dziećmi, które mogą skorzystać z zerowego PIT, co budzi poważne wątpliwości co do sensowności takiej decyzji.

Czy to najlepsze rozwiązanie?

Pomysł Nawrockiego jest w dużej mierze postrzegany jako "prezent" dla już zamożnych rodzin. Wiceminister Finansów Jarosław Neneman podkreśla, że zwolnienie dochodów rodziców trójki dzieci z PIT może kosztować budżet aż 29,1 miliarda złotych, a zysk z tego rozwiązania głównie trafi do najwyżej opłacanych podatników.

Finansowanie projektu – skąd wziąć pieniądze?

Pojawia się pytanie o źródła finansowania tak kosztownej inicjatywy. Jak wiadomo, wydatki na nowy projekt muszą być należycie zbilansowane, co według wielu analityków nie jest chyba wystarczająco przemyślane w obecnych propozycjach.

Brak solidnych analiz ekonomicznych?

Pomimo dużych zestawień liczbowych, brakuje jasnych dowodów na skuteczność takich rozwiązań w kontekście wzrostu dzietności. Obecna dyskusja nad tym pomysłem przypomina bardziej propagandę niż rzetelną analizę polityki społecznej.

Podsumowanie – dla kogo i po co?

Rządzący powinni przemyśleć, w jaki sposób wdrożyć taki system, by nie osłabił finansowania innych istotnych usług publicznych. Wszyscy zgadzają się, że pomoc dla rodzin w potrzebie jest kluczowa, ale sposób wdrożenia i utylitarna wartość proponowanych rozwiązań budzą liczne kontrowersje.