Czy stoimy na progu ogromnej wojny? Scenariusz katastroficzny staje się coraz bardziej prawdopodobny
2024-08-17
Autor: Tomasz
Rzecznik Hamasu, Samu Abu Zuhri, oznajmił, że wszelkie nadzieje na osiągnięcie zawieszenia broni z Izraelem w Strefie Gazy są jedynie "iluzją" - poinformował w sobotę portal Times of Israel. Prezydent USA, Joe Biden, ogłosił w piątek po intensywnych negocjacjach w katarskiej Dosze, że porozumienie "jest w zasięgu wzroku".
Ekspertka w dziedzinie międzynarodowych stosunków, dr Patrycja Sasnal, podczas rozmowy w "Magazynie TOK FM" zaznaczyła, że obecny optymizm nie ma uzasadnienia. "Ten optymistyczny język komunikatów ze strony Egiptu, Kataru i Stanów Zjednoczonych ma na celu uspokojenie Iranu i odciągnięcie go od reakcji na zabicie lidera Hamasu, Ismaila Hanijego" – stwierdziła dr Sasnal.
Iran zapowiedział, że zamierza zareagować na atak. "Ich odpowiedź może być porównywalna, a nawet większa od tego, co uczynili w kwietniu, kiedy wystrzelili kilkaset dronów i rakiet w kierunku Izraela" - dodała. Przypomniała, że większość z tych ataków została przechwycona, ale jeśli tym razem sytuacja się zmieni, możemy stać w obliczu ogromnej, regionalnej wojny.
Zaskakującym ruchem potrzebnym do zyskania międzynarodowego poparcia, Izrael połączył kwestie palestyńskie z walką z Iranem, co według ekspertki stanowi "sprytne zagranie" Benjamina Netanjahu. "Zabił Palestyńczyka na terytorium irańskim, aby zdyskredytować nowego prezydenta Iranu i stworzyć wrażenie, że konflikt z Hamasem jest tożsamy z walką z Iranem" – oceniła ekspertka.
To z kolei zmusza świat do podjęcia strony w tym konflikcie. "Jeśli jesteś za Palestyńczykami, to oznacza, że wspierasz Iran. To zniekształca prawdę, ale jest to strategia Propagandowa" – dodała dr Sasnal.
Iran w odpowiedzi na sytuację wyraził gotowość do negocjacji, co Hiroshi Sato, znany analityk sytuacji w regionie, opisuje jako próbę zachowania twarzy oraz złagodzenia reakcji międzynarodowej. "Jeśli dojdzie do zawarcia jakiegoś zawieszenia broni, to reakcja Iranu może być ograniczona, co może prowadzić do pewnej stabilizacji sytuacji w regionie" - ocenił Sato.
Obserwatorzy wskazują na to, że sytuacja na Bliskim Wschodzie staje się coraz bardziej napięta, a każda dalsza eskalacja konfliktu może wpłynąć na globalne bezpieczeństwo, w tym także na Europę, w której emocje związane z tym konfliktem są również odczuwalne.