Sport

Czy to koniec marzeń Igi Świątek? Francuzi szaleją po niesamowitym meczu!

2024-08-15

Autor: Jan

Mecz Igi Świątek z Warwarą Graczewą w drugiej rundzie turnieju WTA w Cincinnati przyniósł ogromne emocje. 23-letnia Polka, wracająca do rywalizacji po zdobyciu brązowego medalu olimpijskiego, rozpoczęła spotkanie z wielkim impetem, dominując w pierwszym secie. Jerzy Janowicz, były polski tenisista, komentował: "Iga grała jak mistrzyni! To było niesamowite widowisko!".

"W czasie krótszym niż pisanie tego tekstu, zadała brutalny 'bajgiel' Graczewej, która musiała zastanawiać się, dlaczego spotkała ją taka przemoc. Gdybyśmy byli na ringu bokserskim, rzucilibyśmy ręcznik. I pewnie byśmy się mylili!" — relacjonowali francuscy dziennikarze z "L'Equipe".

Jednakże przy stanie 5:2 w drugim secie Graczewa zaskoczyła wszystkich, obracając losy tej partii. Udało jej się obronić cztery piłki meczowe i wygrać po emocjonującym tie-breaku 10:8. Publiczność była w szoku, a niektórzy komentatorzy zaczęli spekulować o nadchodzącej sensacji.

"Przez godzinę i dziesięć minut, publiczność na trybunach kortu centralnego była świadkiem jednego z tych rzadkich meczów, które były całkowitym zaskoczeniem" — pisali francuscy dziennikarze. Jak się później okazało, to był początek niesamowitej walki o przetrwanie na korcie.

Po przegraniu drugiego seta Świątek udała się do szatni, gdzie po chwili refleksji i analizy na spokojnie opanowała sytuację. W trzecim secie zagrała fenomenalnie, kończąc mecz z impetem, pokazując, dlaczego jest obecnie numerem 1 na świecie. "Francuzka nie była w stanie przeciwstawić się odkrytemu na nowo duchowi Świątek, która awansowała do najlepszej szesnastki turnieju" — komentowali dziennikarze.

Sytuacja dla Graczewy była niezwykle stresująca. Mimo że na początku meczu sprawiała wrażenie, że jest w trudnej sytuacji, niezłomność Polki zmusiła ją do refleksji. "Pierwszy set wygrany w ciągu 22 minut przez numer 1 na świecie początkowo sprawiał wrażenie, że ten mecz zamieni się w upokorzenie dla nr 69 na świecie" — stwierdzili komentatorzy na Sports.fr.

Na horyzoncie już kolejna trudna rywalizacja dla Igi Świątek. W ćwierćfinale spotka się z Ukrainką Martą Kostiuk, która jest 18. na liście WTA. Dla Igi to ogromne wyzwanie, ale fani nie mają wątpliwości, że Polka wyjdzie na kort z determinacją i pasją, by walczyć o kolejny sukces.