Świat

Czy Trump naprawdę gra na dwa fronty? Zaskakujące sprzeczności prezesa USA!

2025-02-25

Autor: Michał

Niewiarygodna jest rozbieżność między wypowiedziami prezydenta Donalda Trumpa, szczególnie po jego spotkaniu z prezydentem Francji, Emmanuelem Macronem, a rzeczywistym znaczeniem jego decyzji politycznych.

Podczas spotkania z Macronem chwalił go, ale jednocześnie kilkakrotnie go upokorzył. Nie powitał go w drzwiach Białego Domu, a podczas G7 usadził go w nieformalny sposób, na krześle w rogu biura. Co więcej, przerywał Macronowi podczas ogłoszeń dla mediów, co dodatkowo podważało jego pozycję. Macron była zmuszony prostować dezinformacyjne wypowiedzi Trumpa o pomocy dla Ukrainy, w których polityk podawał, że Europa nie daje dotacji, a jedynie pożycza pieniądze.

Trump posługuje się kompletnie zafałszowanymi danymi. Według raportu magazynu „Economist”, podawana przez niego kwota 350 miliardów dolarów jako pomoc USA dla Ukrainy jest wyraźnie zawyżona i przewyższa całkowity koszt wojny, która, według Kijowa, wyniosła do tej pory 320 miliardów.

W trakcie spotkania G7, Trump napisał na swoim profilu w mediach społecznościowych, że gospodarzem wydarzenia był Justin Trudeau, którego nazwał „gubernatorem Kanady”. To nie była jedyna kontrowersyjna wypowiedź Trumpa – jego tendencyjne stwierdzenia w sprawie Ukrainy i Kanady zdają się świadczyć o jego przymusie przystosowania rzeczywistości pod kątem poparcia jego twardego elektoratu i zapomnienia o faktach.

Kiedy USA głosowały w ONZ, zaskoczyły zarówno sojuszników, jak i przeciwników. Amerykański projekt rezolucji, nie wskazujący na agresora, spotkał się z oporem. Przeszła zamiast tego uchwała, która dokładnie wskazywała na stronę odpowiedzialną za konflikt – zaskakujące, że Stany Zjednoczone stały się częścią niecodziennej koalicji, w której znalazły się Rosja, Białoruś i Korea Północna. Nawet Chiny i inne wpływowe państwa wstrzymały się od głosu zamiast wyrazić jawny sprzeciw.

Czy Trump w ten sposób prowadzi złożoną strategię negocjacyjną, mając na celu uzyskanie pokoju z Putinem, czy może zdradza tendencje do zmiany sojuszy? Odpowiedzi na te pytania nie są proste. Przesłania mogą wydawać się dwuznaczne, gdyż Trump wydaje się zmieniać bez jednoznacznej wizji. Jego zachowanie, postrzegane jako egocentryczne podejście do polityki, może osłabić pozycję USA na arenie międzynarodowej.

Próba zdobycia sympatii Putina kosztem tradycyjnych sojuszników europy stawia Trumpa w niepewnej sytuacji. Takie działania, mogą prowadzić do dalszych komplikacji w międzynarodowych relacjach USA i Europy. Niezależnie od intencji, Trump nie daje jednoznacznego przekazu, a my możemy tylko spekulować, po której stronie naprawdę staje.