Finanse

Czy Trump zapomni o Ukrainie? Polacy mają powody do obaw o przyszłość swojej ojczyzny

2025-03-06

Autor: Tomasz

Przemysław Ciszak komentuje aktualną sytuację polityczną: W ostatnich tygodniach słowa i działania prezydenta Donalda Trumpa wzbudziły niepokój wśród europejskich sojuszników. Coraz bardziej widoczne jest zbliżenie Stanów Zjednoczonych do Rosji, co niektórzy nazywają końcem zachodniej koalicji.

Prof. Władisław Inoziemcew, rosyjski opozycjonista, podkreśla, że obecne słowa Trumpa mają istotne znaczenie. Chociaż nie dąży do zniszczenia sojuszu zachodniego, zdaje się odsuwać USA od spraw ukraińskich. Jego decyzje ekonomiczne mogą w szybkim tempie odwrócić uwagę opinii publicznej, podczas gdy Biały Dom po ewentualnym wynegocjowaniu zawieszenia broni przeniesie odpowiedzialność za pokój na Europę, zapominając o Ukrainie.

Czy jesteśmy świadkami historycznej zmiany? Wielu analityków porównuje sytuację do porozumienia paryskiego z 1973 roku, które doprowadziło do wycofania USA z Wietnamu. Tak jak Nixon zignorował wojnę w Wietnamie, tak Trump traktuje konflikt ukraiński jako nieistotny dla amerykańskich interesów.

Obawy dotyczące polityki Waszyngtonu są szczególnie silne w Polsce, kraju graniczącym z Rosją i Białorusią. Polacy muszą uwzględnić, że zmiany priorytetów USA mogą stworzyć zagrożenie dla ich bezpieczeństwa.

Nawet sojusze takie jak NATO czy Unia Europejska, które obecnie wydają się zbiorem różnych interesów, mogą się okazać niewystarczające do skutecznej reakcji na zagrożenia ze strony Rosji. Polska, posiadając silne relacje z USA oraz inwestując znaczne środki w obronność, ma nadzieję, że te czynniki pomogą w utrzymaniu bliskich więzi z amerykańską administracją.

Jednakże czy te relacje są wystarczające, biorąc pod uwagę transakcyjny styl rządzenia Trumpa? Polacy powinni skupić się na własnej niezależności, wzmacniając swoje armii oraz budując sojusze w regionie.

Sugerowane jest powołanie koalicji regionalnej, zanim USA zorientują się, że ich strategia względem Europy była błędna. Takie działanie mogłoby umocnić pozycję Polski w kolejnej erze politycznej w Europie.

Obecnie Europa, mimo trudności, zbroi się i utrzymuje wsparcie dla Ukrainy. Kluczowe pytanie brzmi: czy Europejczycy sami udźwigną to zobowiązanie, jeśli USA odkryje, że nie jest to ich wojna? Przywódcy europejscy muszą zjednoczyć się, tworząc „koalicję chętnych”, aby niezależnie zareagować na rosyjskie postępki.

W obliczu narastających prorosyjskich nastrojów wewnątrz Unii, Polska powinna przyjąć bardziej aktywną rolę, wspierając sojusze z Wielką Brytanią, Niemcami i państwami bałtyckimi. Wzmocnienie partnerstw regionalnych może być kluczowe dla stabilności bezpieczeństwa w obliczu rosnącego wpływu Rosji.

Obecna sytuacja polityczna we Francji, a także zmiany w Niemczech, również stanowią wyzwanie. Francja, z prezydentem Macronem, wydaje się osłabiać swoją pozycję międzynarodową, oddając wpływy Rosji w Afryce, podczas gdy Niemcy z nowym rządem mogą przywrócić stabilność. Polskie władze powinny działać na rzecz wzmocnienia struktury obronnej Unii Europejskiej oraz wywarcia wpływu na politykę wobec Rosji, dążąc do jej osłabienia.

W obliczu niepewności o przyszłość, kluczowe będzie, aby Europa działała razem, korzystając z wyzwań jako okazji do wzmocnienia jedności i skuteczności w obliczu globalnych zagrożeń. Właściwa strategia mogłaby przyczynić się do zabezpieczenia nie tylko Polski, ale i całego regionu przed potencjalnymi atakami ze strony Rosji.