Czy UE zajmie stanowisko wobec sytuacji w Gazie? Ewa Kopacz krytykuje europosłankę za koszulkę z napisem "Palestyna"
2025-02-14
Autor: Tomasz
We wtorek w Parlamencie Europejskim toczyła się ożywiona debata dotycząca obrony międzynarodowego wymiaru sprawiedliwości oraz instytucji takich jak Międzynarodowy Trybunał Karny i Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości. Tematem przewodnim były kwestie sankcji nałożonych przez Donalda Trumpa na MTK oraz ogólny kontekst polityczny na Bliskim Wschodzie.
Rima Hassan, europosłanka z Palestyny, zwróciła uwagę, że Stany Zjednoczone od zawsze wykorzystywały prawa człowieka jako pretekst do interwencji i działań imperialistycznych. Podkreśliła, że sojusz administracji Trumpa z rządem izraelskim ma na celu zniszczenie jurysdykcji międzynarodowej, co pozwala na bezkarne dokonanie czystek etnicznych wobec Palestyńczyków.
"Unia Europejska stoi przed poważnym wyzwaniem. Albo obronimy prawo międzynarodowe, albo staniemy się jego współwinowajcą. Nie ma powrotu" – stwierdziła Hassan, wskazując na odpowiedzialność, która spoczywa na europejskich liderach.
Hassan jest osobą o niezwykłym życiorysie, urodziła się w obozie dla uchodźców w Aleppo, do Francji przyjechała w młodym wieku. Posiada wykształcenie prawnicze, a swoją działalność polityczną związała z potrzebą działania na rzecz praw Palestyńczyków.
Po jej wystąpieniu, Ewa Kopacz, prowadząca obrady, przypomniała, że każdy poseł musi przestrzegać regulaminu Parlamentu Europejskiego, wskazując na jej koszulkę z napisem "Palestyna" jako przykład naruszenia zasad.
Kopacz zaznaczyła, że wszystkie transparenty i napisy są niedozwolone, ale zastanawiać może, dlaczego politycy ukraińscy, którzy w listopadzie demonstrowali swoje wsparcie dla Ukrainy, nie spotkali się z podobnymi restrykcjami. Czyżby w solidarności z Ukrainą działy się inne standardy?
Debata w PE przyniosła także krytykę unijnych władz. Irlandzka eurodeputowana Lynn Boylan oskarżyła UE o "moralne tchórzostwo w obliczu ludobójstwa", zwracając uwagę na brak konkretnej strategii wobec sytuacji w Gazie. Hiszpanka Hana Jalloul Muro zauważyła, że unijna strategia dla Bliskiego Wschodu jest wciąż niejasna i nie ma postępów w odbudowie Strefy Gazy.
Portugalczyk João Oliveira dodał, że milczenie w obliczu agresywnych oświadczeń Trumpa świadczy o współudziale UE w stosowanej przez Izrael polityce. Zwrócił także uwagę na brak odpowiedzi ze strony Komisji Europejskiej po ogłoszeniu zamiarów aneksji Gazy przez prezydenta USA.
W obliczu rosnącego napięcia w regionie i apeli o ochronę praw człowieka, Europa ma szansę wykazać się odmiennym podejściem. Jednakże aktualne działania i decyzje unijnych liderów wywołują poważne wątpliwości, co do ich gotowości do zastania aktywnymi w obronie praw ludzi w strefach konfliktu.