Technologia

Czy wkrótce będziemy mieli własne słońce po zmroku? Szokujący pomysł amerykańskiego startupu

2025-10-13

Autor: Piotr

Własne słońce po zapadnięciu zmroku?

Wyobraź sobie sytuację, w której, po zmroku, na Ziemi wciąż świeci słońce! Amerykański startup Reflect Orbital twierdzi, że to możliwe. Firma planuje uruchomienie satelitów z olbrzymimi lustrami, które miałyby „dostarczać światło słoneczne na żądanie” na wybrane obszary naszej planety.

Co to oznacza w praktyce?

Inicjatywa ta ma na celu wspieranie farm fotowoltaicznych, które mogłyby pracować nieprzerwanie nawet po zachodzie słońca. Ale czemu to budzi obawy w środowisku astronomicznym? Naukowcy wskazują, że "światło na żądanie" z orbity może prowadzić do poważnych konsekwencji.

Odbicie światła z kosmosu

Zespół naukowców z Monash University zauważa, że istnieje ogromna różnica między naturalnym odbiciem światła a celowym jego generowaniem przez satelity Reflect Orbital. Pierwsze testy zaplanowano na 2026 rok z użyciem satelity Earendil-1 o średnicy 18 metrów, a do 2030 roku liczba takich obiektów w kosmosie może sięgnąć aż 4 tysięcy!

Wyzwania technologiczne

Nie jest jednak tak prosto. Nawet jeśli satelity będą na wysokości 625 km nad Ziemią, ich odbite światło będzie mocno rozproszone, co skutkuje znacznym spadkiem intensywności. Już teraz wiadomo, że jedno 54-metrowe lustro może odbijać światło 15 000 razy słabsze niż typowe światło dzienne, ale wciąż jaśniejsze niż pełnia Księżyca.

Kosmiczne lustra a ziemskie ograniczenia

Testy wykazały, że w odległości 242 metrów z użyciem lustra o boku 2,5 metra można uzyskać natężenie światła 516 watów na metr kwadratowy. Jednak, aby osiągnąć podobne wyniki na wysokości 800 km, lustro musiałoby mieć... 6,5 kilometra szerokości! Przy tak astronomicznych wymaganiach ilość satelitów może wynieść nawet 250 000, co jest znacznie więcej niż obecnie działające obiekty w przestrzeni.

Obawy astronomów

Astronomowie są pełni wątpliwości. Choć technologia może pozwalać na generowanie energii w nocy, skutki uboczne mogą być katastrofalne. Świecące satelity mogłyby zakłócić obserwacje astronomiczne, sprawiając, że niebo pełne gwiazd stałoby się nieprzyjemnie jasne. Powierzchnie luster miałyby intensywność porównywalną do tarczy Słońca, co prowadziłoby do trwałych uszkodzeń wzroku.

Jakie będzie rozwiązanie?

Startup zapowiada, że zamierza kontrolować kierunek oraz czas odbić, aby zminimalizować wpływ na badania astronomiczne. Plany dotyczące lokalizacji satelitów mają ułatwić ustalenie harmonogramów obserwacji, lecz eksperci wciąż pozostają sceptyczni. Zmiany te mogą doprowadzić do drastycznych konsekwencji, które dotkną zarówno astronomów, jak i miłośników nocnego nieba.

Czy więc wizja oświetlenia Ziemi po zmroku jest realna? Czas pokaże, ale jedno jest pewne – przyszłość energetyki w kosmosie obiecuje być ekscytująca, choć też nieco niebezpieczna.