Świat

"Dania: Wysokie zarobki, ale nie dla imigrantów!"

2025-07-20

Autor: Anna

Przeprowadzka do Danii: W poszukiwaniu lepszego życia

Kiedy zdecydowaliśmy, że nie zostaniemy na stałe w Maroku, zaczęliśmy rozglądać się za krajem, w którym moglibyśmy zacząć wszystko od nowa. Słyszeliśmy, że Dania będzie łatwym miejscem na start, jednak po czasie zrozumiałam, jak bardzo się myliłam. Wybór Danii zadecydowały perspektywy dotyczące pracy oraz możliwości komunikacyjne, jednak szybko okazało się, że rzeczywistość nie wyglądała tak, jak to sobie wyobrażaliśmy.

Pamiętam zdanie, które zasłyszałam na początku naszej przygody w Danii: "Przeciętny Duńczyk zarabia 70% więcej niż przeciętny Polak". Co za zachęta!

Wysokie zarobki? Tylko dla miejscowych!

Jak się okazało, wysokie zarobki i work-life balance to obecnie rzeczywistość, ale nie dla imigrantów. Znalezienie przyzwoitej pracy graniczy z cudem, rynek jest przesycony, a stawki ledwie wystarczają na przetrwanie. Usługi i wynajem mieszkań w Danii są absurdalnie drogie, a prawda o ich „uczciwości” jest daleka od ideału.

Dlaczego opuściłam Polskę?

Decyzja o wyjeździe z Maroka miała swoje uzasadnienie w trudności ze znalezieniem pracy i niskich zarobkach, co z kolei wiązało się z wysokimi kosztami życia. Czas spędzony w Maroku był dla nas satysfakcjonujący jako para, ale perspektywa założenia rodziny w takim otoczeniu była przerażająca.

Dania vs Maroko: Kultura i życie codzienne

W przeciwieństwie do Maroka, w Danii miałam nieco trudniejszy start. Mój mąż musiał stawić czoła rzeczywistości imigranta. Po zderzeniu z trudnościami administracyjnymi oraz wysokimi kosztami życia, uznaliśmy, że spróbujemy swoich sił gdzie indziej.

Adaptacja w nowym środowisku

Dostosowanie do życia w Danii nie było łatwe. Dania staje się moim drugim domem tylko dzięki temu, że wkrótce urodziłam tu dziecko. Powoli oswajam się z nową rzeczywistością, jednak na początku, kulturowy szok był ogromny — zauważyłam wiele różnic w zachowaniach i standardach.

Oczekiwania vs Rzeczywistość

Zderzenie z rzeczywistością było szokujące. Duńska rzeczywistość odbiega od wizerunku państwa „idealnego”. Zmagania z biurokracją i rzeczywistością rynku pracy, a także nieoczekiwane wydatki, były dla naszej rodziny ogromnym wyzwaniem.

Czego nauczyła mnie Dania?

Mimo trudności, Dania nauczyła mnie wielu rzeczy. Doceniam tu luz i akceptację dla różnorodności. Nie ma presji na 'bycie kimś'. Przede wszystkim czuję się bezpiecznie dzięki dostępowi do służby zdrowia. Jednakże, rynek pracy wciąż pozostaje wyzwaniem, a nauka języka duńskiego jest niełatwym zadaniem.

Refleksje na temat życia w Danii

Mimo pozytywów, Dania nie jest do końca moim miejscem. Mimo że doceniam wiele aspektów tego życia, czuję, że to nie tutaj tkwi moje serce. System wspiera dzieci, ale jako rodzina czuję, że są inne miejsca, które mogą lepiej odpowiadać naszym potrzebom.

Podsumowanie: Czy Dania to przyszłość?

Choć Dania oferuje wiele, wciąż borykam się z poczuciem, że może istnieć lepsze miejsce dla mojej rodziny. Czas pokaże, gdzie nasze kroki zaprowadzą. W każdym razie, życie międzynarodowe i kulturowa różnorodność dają mi wiele radości i codziennych wyzwań.