Świat

Debata kandydatów na wiceprezydenta USA. "J.D. Vance zdominował dyskusję, zakładając nową maskę"

2024-10-02

Autor: Magdalena

- J.D. Vance wygrał debatę, ponieważ to on zdominował dyskusję – oceniła w TOK FM Małgorzata Zachara-Szymańska, badaczka stosunków międzynarodowych z Instytutu Amerykanistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego. - Przyjął strategię, którą wcześniej stosowała Kamala Harris podczas debaty prezydenckiej, przejmując kontrolę i nadając dużą moc perswazyjną. Właśnie w ten sposób również zachowywał się Vance – dodała.

Kryzys na Bliskim Wschodzie oraz kwestie gospodarcze i aborcji były kluczowymi tematami wtorkowej debaty pomiędzy Timem Walzeniem a J.D. Vance'em. W odróżnieniu od intensywnych pojedynków Donalda Trumpa z Kamalą Harris, ta debata była znacznie spokojniejsza i skoncentrowana na szczegółach programów kandydatów.

Jak podkreśliła badaczka, kandydat Republikanów dzielił się swoim trudnym dzieciństwem i klasycznym poczuciem rywalizacji o przetrwanie, co może przyciągnąć uwagę wielu wyborców.

Najważniejszy moment debaty? Tim Walz zapytał J.D. Vance'a o to, czy Donald Trump wygrał wybory w 2020 roku. Vance nie był w stanie odpowiedzieć na to pytanie, co według Zachary-Szymańskiej będzie jednym z najczęściej cytowanych fragmentów całej dyskusji. - To kluczowy moment, który może zadecydować o głosach niezdecydowanych wyborców – zaznaczyła.

Zachary-Szymańska dostrzegła również zauważalną zmianę w zachowaniu Vance'a, który przyjął bardziej stonowany ton i przestał stosować agresywne techniki debaty. - Zachowywał się jak ktoś, kto nagle zrobił krok w stronę bycia poważnym politykiem, gotowym pracować na rzecz przyszłości kraju – skomentowała.

Ekspertka zaznaczyła jednak, że mimo to nie można się spodziewać, że debata wpłynie znacząco na wyniki jesiennych wyborów. Chociaż miała ona bardzo żywy i merytoryczny charakter, nie sposób zignorować panującej atmosfery agresji w kampaniach, szczególnie po stronie Republikanów. - J.D. Vance założył maskę i starał się ukazać jako pragmatyczny lider – dodała.

Tematy debaty koncentrowały się na polityce krajowej, takich jak gospodarka, służba zdrowia, aborcja i prawa do posiadania broni. Co ciekawe, żaden z kandydatów nie poruszył kwestii wojny w Ukrainie, co mogło być zaskoczeniem w kontekście aktualnej sytuacji geopolitycznej. Debatę otworzył jednak temat kryzysu na Bliskim Wschodzie oraz ataku rakietowego Iranu na Izrael, co mogło świadczyć o ich wrażliwości na te zagadnienia.

Wybory prezydenckie w USA odbędą się 5 listopada. Czy J.D. Vance zdoła utrzymać nową maskę do tego czasu? Czas pokaże!