Technologia

Denuvo w ogniu krytyki! Gracze mają tego dość!

2024-10-24

Autor: Ewa

Andreas Ullmann, menedżer produktu Denuvo, zaskoczył uczestników Game Developer's Conference w San Francisco, dzieląc się kontrowersyjnym spojrzeniem na to, jak oprogramowanie antypirackie może wpływać na przemysł gier.

Według Ullmanna, system DRM (Digital Rights Management) przynosi korzyści zarówno wydawcom gier, jak i samym graczom. "Łamie mi serce reakcja społeczności na nasze rozwiązania" - powiedział Ullmann w rozmowie z PC Gamer. Uważa, że zapobieganie piractwu prowadzi do większych zysków, co z kolei umożliwia wydawcom inwestowanie w lepsze tytuły.

Przekonuje, że bez Denuvo niektóre kultowe produkcje mogłyby nigdy nie ujrzeć światła dziennego. Niektórzy gracze zaczną się z pewnością zastanawiać, czy te słowa są naprawdę prawdziwe, zwłaszcza w obliczu rosnącej liczby gier, które pojawiają się na rynku z minimalnym zabezpieczeniem.

Denuvo odpiera oskarżenia o negatywny wpływ na wydajność gier, przyznając się jedynie do sporadycznych przypadków, takich jak błąd techniczny w Tekken 7. Jednakże, według badań przedstawionych przez firmę, brak zabezpieczeń może prowadzić do aż 20% spadku przychodów, co wydaje się poważnym zagrożeniem w erze coraz wyższych budżetów gier.

Warto zauważyć, że negatywna reputacja Denuvo wydaje się być spowodowana intensywną kampanią piratów, którzy, nie mogąc grać za darmo w zabezpieczone tytuły, prowadzą działania mające na celu podważenie zaufania do oprogramowania. Mimo to, trudno oczekiwać od graczy sympatii dla narzędzia, które kojarzy się przede wszystkim z dużymi wydawcami i ich chęcią maksymalizacji zysków.

W odpowiedzi na tę sytuację, Denuvo próbowało nawiązać lepszą komunikację z graczami poprzez stworzenie serwera Discord, ale przedsięwzięcie to zakończyło się niepowodzeniem, co pokazuje, jak głęboko zakorzeniona jest nieufność w tej społeczności. W międzyczasie, w obliczu rosnącego niezadowolenia, coraz więcej graczy rozważa protesty i bojkoty gier z zabezpieczeniami Denuvo. Czy nadciąga nowa era w walce o prawa graczy kontra zyski wydawców? To pytanie pozostaje otwarte.