Finanse

Dietetyk ocenił mięso z Biedronki. "Jeden z najgorszych wyborów"

2024-09-13

Autor: Andrzej

Jakie są najgorsze wędliny w Biedronce według dietetyka?

Odpowiedzi mogą Cię zaskoczyć!

Doktor Michał Wrzosek, ekspert w dziedzinie żywienia, dokonał analizy wędlin dostępnych w popularnej sieci supermarketów Biedronka. W swoim wystąpieniu wskazał na istotne kwestie dotyczące jakości produktów mięsnych, które często trafiają na nasze talerze. Podkreślił, że wędliny mogą być dobrym źródłem białka, żelaza i cynku, ale ich jakość w dużej mierze zależy od producenta.

Wrzosek zauważa, że kluczowym czynnikiem przy wyborze wędliny jest zawartość mięsa. Ekspert radzi, by wybierać te, które zawierają przynajmniej 85% mięsa i mają mniej niż 3 g soli na 100 g produktu. Im więcej mięsa, tym mniej miejsca na szkodliwe dodatki, takie jak tłuszcze nasycone, konserwanty czy wzmacniacze smaku.

W swoim rankingu najgorszych wędlin, dietetyk wyróżnił mielonkę tyrolską, która jest produktem marki własnej Biedronki. Zawiera ona jedynie 68% mięsa, co oznacza, że jedna trzecia tego produktu to woda i różnego rodzaju substancje dodatkowe. Co więcej, produkt charakteryzuje się wysoką zawartością tłuszczu – aż 16 g na 100 g produktu, przy tylko 12 g białka. Dodatkowo znalazły się w niej stabilizatory i konserwanty, co wywołuje obawy dotyczące zdrowia konsumentów.

Wyjątkowo dobrze wypadła natomiast polędwica sopocka, która zawiera 83% mięsa, a zawartość tłuszczu to jedynie 2,6 g na 100 g produktu. Dietetyk zauważył także, że w jej składzie znajduje się glutaminian sodu, który jest bezpieczny w umiarkowanych ilościach, ale jego nadmiar może być problematyczny.

Doktor Wrzosek zaleca ostrożność przy zakupach wędlin, szczególnie w przypadku opcji, które kuszą niską ceną. Warto zwrócić uwagę na szynkę delikatesową z kurczaka, która zawiera 91% mięsa i jest tańsza od polędwicy sopockiej – jedynie 40 zł/kg. Również pieczona pierś z kurczaka, która ma aż 98% mięsa, jest rekomendowana jako zdrowsza alternatywa.

Ekspert podkreśla, że drób jest zdrowszym wyborem w porównaniu do czerwonych mięs przetworzonych, chociaż zaleca, aby od czasu do czasu pozwolić sobie na przetworzone wędliny, jak boczek czy bekon – najlepiej w ograniczonych ilościach.

W ubiegłym roku w Polsce wzrosło zainteresowanie zdrowym żywieniem, a wybór wędlin i mięs w supermarketach stał się kluczowym tematem dla wielu konsumentów. Pamiętajmy więc, by świadomie podchodzić do zakupów i kierować się jej jakością, a nie jedynie ceną.