Sport

Dlaczego piłkarze Lechii Gdańsk nie wyszli na boisko? Cała prawda ujawniona!

2025-05-12

Autor: Tomasz

Protest na boisku - co się wydarzyło?

Mecz Lechii Gdańsk z Koroną Kielce miał się rozpocząć o 12:15, jednak na murawie pojawił się tylko zespół Korony. Po opóźnieniu mecz w końcu się zaczął, a Lechia zaskoczyła wszystkich, prowadząc do przerwy 2:0. Ostatecznie, mimo trudności w drugiej połowie, zwyciężyli 3:2, co przybliża ich do utrzymania w Ekstraklasie.

Finansowe zawirowania - przyczyna protestu

Jednak niecodzienna sytuacja na boisku była wynikiem poważnych problemów finansowych klubu. Trener Lechii, John Carver, otwarcie przyznał, że protest zawodników dotyczył ich zaległych premii. Chciał odzyskać pieniądze, które im się należą, a atmosfera w szatni przyczyniła się do jedności drużyny.

Zaległości płacowe a przyszłość klubu

Według nieoficjalnych informacji, klub zalega piłkarzom z wynagrodzeniem za dwa miesiące, a za trzeci jest wypłacona tylko część pensji. Strzelec pierwszej bramki, Bohdan Wjunnyk, zdradził, że decyzja o protestcie zapadła wspólnie, a po meczu wszyscy mieli nadzieję na szybkie rozwiązanie problemów.

Optymizm po meczu

Po ostatnim spotkaniu w szatni Lechii pojawił się prezes klubu, Paolo Urfer, który gratulował drużynie. Kacper Sezonienko, autor decydującego gola, podkreślił, że sytuacja ma być uregulowana w nadchodzącym tygodniu, a zespół w to wierzy.

Licencji na przyszłość - co dalej?

Wzrok wszystkich skierowany jest na decyzję Komisji ds. Licencji Klubowych PZPN, która ma ogłosić wyniki w najbliższą środę. Z Ekstraklasy spadli już Stal Mielec i Śląsk Wrocław, co sprawia, że los Lechii Gdańsk staje się coraz bardziej niepewny.

Lechia nie jest sama w tarapatach

Warto zaznaczyć, że problemy finansowe nie dotyczą tylko Lechii. W obliczu kryzysu wielu klubów zmagają się podobnymi wyzwaniami, ale w mediach najwięcej mówi się właśnie o Gdańsku.