Dmitrijew w USA: Jak Kreml próbuje zmylić świat?
2025-10-26
Autor: Marek
Szef Rosyjskiego Funduszu Inwestycji w Waszyngtonie
Dmitrij Dmitrijew, kluczowy doradca Władimira Putina i szef Rosyjskiego Funduszu Inwestycji Bezpośrednich, zaskoczył świat swoją wizytą w Waszyngtonie, tuż w momencie, gdy USA wprowadzały nowe sankcje na rosyjskie giganty energetyczne. Jego misja miała rzekomo na celu przedstawienie rosyjskiego stanowiska, a także ukazanie bezsensowności presji na Moskwę. Jednak za kurtyną tej podróży kryje się propagandowa strategia Kremla, próbującego przekonać świat, że dąży do dialogu i kompromisu, podczas gdy rosyjskie siły zbrojne kontynuują brutalne ataki na Ukrainę.
Nocne ataki na Kijów
W trakcie spotkań Dmitrijewa w USA, Ukraina stawała się areną ludzkiej tragedii. Kijów ponownie był atakowany, a ofiary rosyjskich nalotów rosną w zastraszającym tempie. Tylko podczas ostatnich dwóch nocy, życie straciły trzy osoby, w tym 19-latka i jej matka, a dziesiątki cywilów odniosły obrażenia. W tych dramatycznych okolicznościach Dmitrijew wygłaszał swoje zapewnienia o gotowości do rozmów z politykami amerykańskimi.
Dziwne prezenty i puste obietnice
Wizyta Dmitrijewa, poza polityką, przyciągnęła uwagę także nietypowymi podarunkami — słodyczami z cytatami od Putina. Niby drobnostka, ale w kontekście propagandy Kremla nabiera nowego znaczenia. Kirił Dmitrijew zwoływał spotkania i opowiadał o rzekomej stabilności rosyjskiej gospodarki, zapewniając, że Zachód nie zdoła zaszkodzić Rosji sankcjami.
Fiasko Kremla według ekspertów
Eksperci są zgodni: misja Dmitrijewa w USA to porażka Kremla. Jego wystąpienia i działania były chaotyczne, a spotkania z wpływowymi postaciami ograniczały się do minimum. Ukrainski publicysta Wadym Denysenko podkreśla, że Dmitrijew nie nawiązał znaczących rozmów, co może prowadzić do wzrostu jego pozycji w rosyjskiej elicie, jeśli sankcje nie zostaną zwiększone. Inny ekspert, Andrij Kowalenko, uważa, że wyjazd Dmitrijewa pokazuje, że Rosja nie ma planu na dialog z Zachodem — Putin pragnie kontynuować wojnę, jednocześnie błagając o złagodzenie restrykcji.
Czego może oczekiwać Rosja?
W miarę jak sytuacja za wschodnią granicą staje się coraz bardziej napięta, Kreml stara się kreować iluzję dialogu. Jednak nie da się oszukać faktów — czołowy dyplomata Rosji starał się jedynie odpędzić nowe sankcje, nie mając jednocześnie pomysłu na rozwiązanie sytuacji konfliktu. Rzeczywistość jest taka, że Dmitrijew przyjechał, aby pokazać, że Rosja wciąż stara się być częścią międzynarodowej społeczności, mimo że w jego ojczyźnie zbrodnie wojenne są na porządku dziennym.