Donald Trump a szantaż: co naprawdę planuje?
2025-10-14
Autor: Ewa
Szantaż za miliardy – kulisy Mar-a-Lago
Podczas wyjątkowej kolacji w Mar-a-Lago, wśród kilkunastu wpływowych dyrektorów firm naftowych, Donald Trump lansował plan pozyskania jednego miliarda dolarów na swoją kampanię reelekcyjną. Obiecał, że usunie biurokrację oraz obniży podatki już zdaniem "pierwszego dnia" swojego powrotu do Białego Domu, co miało być dopiero początkiem jego wielkich planów.
Gabinet Owalny jako miejsce interesów
Po powrocie Trumpa do władzy Gabinet Owalny przekształcił się w swoistą strefę płatności, gdzie wymuszał na renomowanej kancelarii prawnej Paul, Weiss bezpłatną pomoc wartą 40 milionów dolarów rocznie w zamian za uchwałę znoszącą zakazy ich działalności. Wkrótce do ich śladu poszło wiele innych kancelarii prawnych, łącząc siły dla interesów Trumpa, co przełożyło się na obietnice przekraczające miliard dolarów w usługach pro bono.
Medialny lobbing oraz kampanie wymuszeń
W miarę jak Trump umacniał swoją pozycję, zaczął atakować media. Pozwał m.in. ABC i CBS za rzekome niekorzystne materiały, wymuszając na nich opłaty wynoszące odpowiednio 15 i 16 milionów dolarów. W międzyczasie również inne media zaczęły unikać podejmowania krytyki wobec jego administracji, obawiając się konsekwencji finansowych.
Atak na uniwersytety i akademicką niezależność
Kolejnym celem stały się uniwersytety. Trump zagroził odcięciem funduszy federalnych, co zmusiło wiele instytucji do przyjęcia polityki zgodnej z jego agendą. Na wielomilionowe kary godziły się m.in. Columbia, Brown czy University of Pennsylvania, podczas gdy inne, jak Harvard, starały się ostać, zyskując tylko jeszcze większą presję finansową.
Korporacje pod presją Trumpa
Widzimy także, że Trump nie oszczędzał korporacji, mimo że wiele z nich wcześniej go popierało. Zgodził się na przejęcie Nippon Steel przez U.S. Steel, żądając specjalnych uprawnień, które dawały mu kontrolę nad decyzjami firmy. Dotacje rządowe dla Intela zamieniły się w udziały, a sprzedaż chipów przez Nvidia i AMD do Chin odbywała się na korzystnych dla Trumpa warunkach.
Rozmowy z zagranicznymi sojusznikami
Trump wynegocjował także kontrowersyjne umowy handlowe z bliskimi sojusznikami, takimi jak UE, Japonia czy Korea Południowa, grożąc nałożeniem ceł na import. Ostatecznie ustąpił, ale zyskał znacznie wyższe opłaty niż kiedykolwiek wcześniej. Na początku jego administracji jego decyzje zdawały się korzystne, ale to Amerykanie, płacąc wyższe ceny, odczuli te zmiany na własnej skórze.
Czy strategia Trumpa przetrwa próbę czasu?
Choć jego plany mogą przynosić krótkoterminowe sukcesy, to długofalowo skazują go na niepowodzenie. Strategia wymuszeń wywołuje urazy i zniechęca do współpracy. Klienci i partnerzy uciekają do bardziej przejrzystych i zaufanych firm, a kraje szukają alternatywnych rynków.
Przyszłość Trumpa w grach o władzę
Dotychczas Trump odnosił sukcesy, wyłudzając pieniądze i eliminując konkurencję jeden po drugim. Jednak nadejdzie moment, gdy wszyscy zaczną dostrzegać alternatywy, a jego taktyka przestanie działać. On jeszcze nie wie, co go czeka.