Świat

Donald Trump i jego niebezpieczna gra na morzu! Czy otworzył puszkę Pandory?

2025-10-15

Autor: Magdalena

Międzynarodowe prawo morskie, choć chroniło wspólne dobra oceanów, w ostatnich latach znalazło się w poważnym kryzysie. Nowa decyzja Donalda Trumpa budzi obawy o stabilność i bezpieczeństwo wód światowych.

Ocean na wyciągnięcie ręki - konsekwencje decyzji Trumpa

Podczas gdy wiele krajów zyskało prawa do wyłącznych stref ekonomicznych w ramach konwencji UNCLOS, USA oraz Francja czerpią z tego korzyści, rozciągając swoje strefy ekonomiczne na ogromne obszary. Z kolei Chiny, mimo przewodzenia grupie krajów rozwijających się, zgodziły się na ustalenia, które przyczyniły się do ich marginalizacji na arenie międzynarodowej.

Konsekwencje dla umowy wydobywczej

Umowa miała regulować wydobycie zasobów z obszarów uznawanych za wspólne dziedzictwo ludzkości, ale Trump zdecydował się tę umowę zignorować. Tym samym zanegował zobowiązania, które miały chronić przed degradacją środowiska i geopolitycznymi napięciami.

Dramatyczny krok w stronę chaosu?

Naukowcy przestrzegają, że wydobycie głębinowe bez odpowiednich regulacji może prowadzić do ekologicznych katastrof, które zniszczą zasoby oceanów oraz poważnie wpłyną na różnorodność biologiczną. Wiele krajów jest zaniepokojonych decyzją Trumpa, ponieważ może to wpłynąć na międzynarodową stabilność.

Ryzyko zbrojnego konfliktu?

W szczególności Chiny, które inwestują w technologie wydobywcze, mogą być skłonne do podjęcia ryzykownych kroków, jeśli USA będą rościć sobie prawa do zasobów morskich. Możliwość zbrojnego konfliktu na morzu staje się coraz bardziej realna, biorąc pod uwagę potencjalne zasoby w regionie Clarion Clipperton.

Ostateczny apel do społeczności międzynarodowej

Postawa Trumpa w sprawach międzynarodowych wskazuje na lekceważenie zasady współpracy, jakie były fundamentem ustaleń z lat 60-tych. Społeczność międzynarodowa musi działać i unieważnić decyzje, które zagrażają bezpieczeństwu globalnemu.

Stawiając wszystko na jedną kartę, Trump nie tylko stawia świat na krawędzi ekologicznej katastrofy, ale także ryzykuje wybuch konfliktów zbrojnych. Cała ludzkość ma prawo do wspólnego dziedzictwa, a przekształcanie oceanów w pole bitwy to droga do katastrofy, której nikt z nas nie może zignorować.