Donald Trump stwierdził, że "nikt nie słyszał" o Lesotho. Reakcja władz z kraju
2025-03-06
Autor: Katarzyna
Podczas ostatniego wystąpienia w Kongresie, Donald Trump wyraził kontrowersyjną opinię na temat Lesotho, małego afrykańskiego państwa, o którym stwierdził, że "nikt nigdy nie słyszał". Przemawiając do zgromadzonych, prezydent podkreślił, że jego administracja zidentyfikowała "wstrząsające marnotrawstwo" funduszy państwowych, wskazując m.in. na przyznanie 8 milionów dolarów na promocję społeczności LGBTQI+ w Lesotho.
Takie uwagi nie pozostały bez reakcji. Minister spraw zagranicznych Lesotho określił słowa Trumpa jako "dość obraźliwe". "Jestem naprawdę zaszokowany, że mój kraj mógł zostać w ten sposób określony przez szefa innego państwa" – powiedział, podkreślając znaczenie Lesotho, które jest górskim królestwem otoczonym przez RPA, i ma najwyższą średnią wysokość nad poziomem morza na świecie, co sprawia, że często nazywane jest "Królestwem Nieba". Z populacją wynoszącą około 2 miliony mieszkańców, Lesotho ma bogatą kulturę i tradycje.
Lekko żartując, minister dodał: "Lesotho to znaczące i unikalne państwo. Z wielką radością zaprosiłem bym prezydenta USA oraz resztę świata do odwiedzenia Lesotho!".
Podkreślił również, że chociaż niektóre organizacje we współpracy z ambasadą USA wspierały lokalną społeczność LGBT+, Stany Zjednoczone inwestują również znaczne fundusze w zdrowie publiczne i rolnictwo w Lesotho, co jest kluczowe dla lokalnej gospodarki.
W kontekście wstrzymania pomocy zagranicznej przez administrację Trumpa, minister zauważył, że opieka zdrowotna w Lesotho w przeszłości była mocno uzależniona od zewnętrznego wsparcia. "Trump ma prawo do podejmowania decyzji w tej sprawie, musimy to zaakceptować. Ale takie określenie mojego kraju było dość niefortunne" – zakończył.