Dr Bartoszewicz: Polska biednieje. Przed nami trudne czasy
2024-10-25
Autor: Tomasz
W Polsce następuje znaczący spadek sprzedaży detalicznej, a analitycy mBanku podkreślają, że obecne dane są najgorsze od kilku dekad. Jak ocenia sytuację dr Artur Bartoszewicz?
Zgodnie z jego opinią, polska gospodarka wyraźnie spowalnia. Spadek sprzedaży detalicznej jest wynikiem ostrożności społeczeństwa, które w obliczu niepewności finansowej wstrzymuje się z wydatkami. "Ludzie obawiają się, że mogą stracić swoje źródła dochodu, dlatego ograniczają zakupy" - mówi dr Bartoszewicz.
Czy oznacza to, że biedniejemy? Zdecydowanie tak. Spadek produkcji przemysłowej oraz teraz sprzedaży detalicznej pokazuje, że sytuacja gospodarcza w Polsce jest nieciekawa. Na tę chwilę wiele przedsiębiorstw boryka się z trudnościami, a Narodowy Bank Polski już wcześniej wskazywał na niepokojące tendencje w sektorze małych i średnich firm. Obecne dane o produkcji i sprzedaży detalicznej nie napawają optymizmem - szykują się trudne miesiące, a być może nawet kwartały. Mamy nadzieję, że nie będą to lata.
Jednak wciąż słyszymy o niskim poziomie bezrobocia i rosnącym zapotrzebowaniu na pracowników. Jak to wpływa na sytuację? "Jeśli część społeczeństwa traci miejsca pracy, a ich siła nabywcza drastycznie spada, to perspektywy - delikatnie mówiąc - nie są najlepsze" - tłumaczy ekspert. Mimo że rynek pracy wymaga pracowników, to znalezienie stabilnej i dobrze płatnej pracy w dzisiejszych czasach wcale nie jest łatwe. Ekonomiczne sygnały są jednoznaczne i nie można ich lekceważyć.
A co, jeśli rząd zdecyduje się na likwidację programów socjalnych, takich jak 800+? W takim przypadku z pewnością nastąpi znaczny spadek sprzedaży detalicznej oraz pogorszenie sytuacji przedsiębiorstw. Pieniądze z tych programów mają ogromny wpływ na rynek, stymulując konsumpcję. Ich brak osłabi wewnętrzny popyt, a to prowadzi do tego, że przedsiębiorcy mogą stawać przed jeszcze trudniejszymi wyzwaniami. Obecne zagrożenia gospodarcze i podwyższona inflacja, które dotknęły wiele gospodarstw domowych, sprawiają, że przyszłość polskiej ekonomii rysuje się w ciemnych barwach.