Dramat Dawida Kownackiego: Czas na zasadniczą zmianę!
2025-07-11
Autor: Jan
Dawid Kownacki znalazł się w trudnej sytuacji, która przypomina grę w pokera z wieloma niewiadomymi. Fortuna Düsseldorf, choć zapowiadała chęć podjęcia rozmów o powrocie Polaka, nie wykonała żadnego konkretnego kroku. Jak donosi niemiecki „Bild”, klub z Düsseldorfu może rozważyć jego transfer tylko w ostatniej chwili, co nie stawia Kownackiego w najlepszej pozycji.
Mimo wcześniejszych zapewnień dyrektora sportowego Fortuny, Klausa Allofsa, o chęci ściągnięcia Kownackiego, w praktyce nie odbyły się żadne rozmowy ani z piłkarzem, ani z jego obecnym pracodawcą, Werderem Brema. Fortuna przyczaiła się w cieniu, licząc, że lepsze warunki pojawią się na końcu okna transferowego, gdy ceny piłkarzy zaczynają spadać.
Obecnie Fortuna skupiła się na innym, tańszym celu – Cedricu Ittenie z Berna. Warto przypomnieć, że Kownacki był na chwilę w barwach Fortuny głównie dlatego, że Werder pokrywał znaczną część jego pensji wynoszącej około 1 miliona euro. Teraz jednak Fortuna nie zamierza ponosić takich kosztów. Allofs znany jest z finalizowania transferów na końcu, kiedy zawodnicy już otrzymali część wynagrodzenia, co ułatwia negocjacje.
Czy Lech Poznań uratuje Kownackiego?
Patowa sytuacja Kownackiego może zyskać niespodziewany obrót dzięki Lechowi Poznań. Klub z Bułgarskiej planuje ambitny powrót do walki o Ligę Mistrzów i już ściągnął Roberta Gumnego z Niemiec. W mediach coraz głośniej mówi się o możliwym transferze Karola Linetty, co czyni powrót Kownackiego nie tylko sentymentalnym, ale również logicznym krokiem.
Lech szuka jakościowego wzmocnienia w ofensywie, a Kownacki, o ile wróci do formy, mógłby być gwarancją goli i cennym doświadczeniem. Tymczasem jednak sytuacja Kownackiego pozostaje niepewna: Werder go nie chce, Fortuna gra na czas, a jego przyszłość wciąż wisi na włosku. Czas działa na niekorzyść zawodnika, a okno transferowe wciąż trwa.