Dramat małej dziewczynki: "Mamo, połyknęłam baterię!" Uważaj, co trzymasz w zasięgu dziecka!
2024-09-09
Autor: Marek
Agata Głyd, psycholożka oraz specjalistka w zakresie psychodietetyki, podzieliła się szokującą historią, która miała miejsce w jej rodzinie. Przesłanie jest jasne: rodzice małych dzieci muszą uważać, gdzie odkładają baterie.
W pewien wrześniowy wieczór, jej dwuipółletnia córeczka przybiegła do niej z niepokojącą informacją: "Mamo, połyknęłam baterię!" To krótkie zdanie wzbudziło w niej ogromny niepokój. Baterie, szczególnie te niewielkie, znane jako guzikowe, są niebywale niebezpieczne dla dzieci. Gdy zostaną połknięte, mogą prowadzić do poważnych uszkodzeń wewnętrznych, w tym perforacji przełyku lub jelit.
Zaskakujące jest to, że dzieci często mylą takie baterie z cukierkami. Agata Głyd podkreśla, że jej córka miała ogromne szczęście, że zdążyła powiedzieć o tym zdarzeniu, a starsza siostra potwierdziła cały incydent. Po trzech godzinach dziewczynka przeszła operację usunięcia baterii, która utknęła w jej przełyku. Okazało się, że to realne zagrożenie dla zdrowia i życia dziecka, co potwierdziły późniejsze badania. Córka Agaty doznała poważnych oparzeń przełyku, a pozostałości po operacji przypominają o tej przerażającej sytuacji.
Agata apeluje do rodziców o szczególną ostrożność i zwraca uwagę, aby nowe i używane baterie były zawsze przechowywane z dala od dziecięcych rączek. Wystarczy chwila nieuwagi, by maluch zaintrygowany ciekawym kształtem baterii, włożył ją do ust.
Znane są przypadki, w których dzieci musiały być hospitalizowane, a w skrajnych sytuacjach doszło nawet do zgonów. Dlatego tak ważne jest, by w sytuacji połknięcia baterii natychmiast skontaktować się z numerem alarmowym 112.
Pamiętajmy, że ważne jest nie tylko przechowywanie baterii w bezpiecznym miejscu, ale także edukowanie dzieci o niebezpieczeństwach związanych z takimi przedmiotami. To nie tylko historia Agaty, ale przestroga dla wszystkich rodziców!