Sport

Dramat na boisku: Górnik Zabrze i Widzew Łódź nie zachwycili!

2025-04-27

Autor: Katarzyna

Górnik i Widzew w dołku

Górnik Zabrze oraz Widzew Łódź przeżywają trudne czasy. Mimo że żadna z drużyn nie grozi spadkiem, obie postanowiły zmienić trenerów, co wzbudziło zdziwienie, zwłaszcza w przypadku Górnika. Oba zespoły wyraźnie straciły motywację i obecnie ich ambicje są na minimalnym poziomie.

Tragedia na boisku

Pierwsza połowa meczu była istną katastrofą. Brak intensywności, chęci do walki i… czegokolwiek innego. Trudno opisać to, co działo się na murawie. Niezwykle niskie umiejętności zawodników obu drużyn były widoczne gołym okiem.

Zaledwie w 4. minucie Szymon Czyż próbował zaatakować lewym skrzydłem, jednak jego dośrodkowanie było zupełnie nietrafione, co przyniosło jedynie szansę na otwarcie wyniku Franowi Alvarezowi. Niestety, jego strzał nie zaskoczył bramkarza Widzewa, Filipa Majchrowicza.

Górnik miał swoją okazję pół godziny później, gdy znany ze swoich umiejętności Lukas Podolski uruchomił Pawła Olkowskiego. Ten, będąc praktycznie na piątym metrze, zmarnował jednak świetną sytuację.

Bezbarwna druga połowa

Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie. Zawodnicy obu drużyn zdawali się myśleć o majówkowym grillu, a na boisku panowała kompletna nuda. Fani futbolu z pewnością czuli się zawiedzeni, bo mecz wyglądał bardziej jak parodia.

Niemniej jednak, w 71. minucie Widzew zdołał zmusić Majchrowicza do interwencji po strzale Juljana Shehu. Górnik jednak odpowiedział z marnymi próbami Taofeeka Ismaheela, który także nie dał popisów.

Koniec w beznadziejnej atmosferze

Ostatnia szansa pojawiła się w 85. minucie, gdy Ousmane Sow miał rzut wolny. Dośrodkowywał Podolski, a piłka poleciała w trybuny, omijając cel. Cóż za marnotrawstwo!

Ostatecznie mecz zakończył się bezbramkowym remisem, chociaż za taki poziom gry należałoby odejmować punkty. Obie drużyny zdają się tonąć w kryzysie, a kibice mogą tylko mieć nadzieję na lepsze występy w przyszłości.

Końcowy wynik: Górnik Zabrze – Widzew Łódź 0:0

Składy obu drużyn: Górnik Zabrze: Filip Majchrowicz - Matus Kmet, Kryspin Szcześniak, Rafał Janicki, Josema - Paweł Olkowski, Patruk Hellebrand, Dominik Sarapata, Taofeek Ismaheel - Lukas Podolski - Luka Zahović. Widzew Łódź: Rafał Gikiewicz - Marcel Krajewski, Mateusz Żyro, Juan Ibiza, Samuel Kozlovsky - Marek Hanousek - Kamil Cybulski, Juljan Shehu, Szymon Czyż, Fran Alvarez - Lubomir Tupta.

Jakie zmiany czekają zespoły?

Zarówno Górnik, jak i Widzew nie mogą sobie pozwolić na taką niemoc. Co dalej? Czy nowe trenerskie wizje przyniosą efekty? Czas pokaże!