Dramat po finale Ligi Narodów: Organizacja zawiodła, zawodnicy zaskoczeni!
2025-08-05
Autor: Katarzyna
Niecodzienne zdarzenia po finale Ligi Narodów w siatkówce wzbudziły kontrowersje wśród zawodników. Wilfredo Leon, najlepszy przyjmujący turnieju w Ningbo, wyznał, że decyzję o jego powołaniu do zespołu marzeń otrzymał mailowo, gdy był już w drodze do Polski. Zaskoczenie było ogromne, podobnie jak radość z potencjalnego wspólnego podziału podium z Kubą Kochanowskim.
A jak wyglądała organizacja turnieju w Chinach? Leon nie miał złudzeń - poziom był przeciętny. Mimo to, poza nim, do najlepszej siódemki zostali wskazani Jakub Kochanowski, który został MVP, oraz Kewin Sasak jako najlepszy atakujący.
Nieudana ceremonia wręczenia nagród
W przeciwieństwie do wcześniejszych edycji, organizatorzy zrezygnowali z tradycyjnej ceremonii wręczenia nagród tuż po finale, co spotkało się z krytyką. Uroczystość została maksymalnie skrócona do wręczenia medali, a laureatów ogłoszono dopiero dzień później w mediach społecznościowych. Tomasz Fornal, lider polskiej kadry, zwrócił uwagę na powagę sytuacji, podkreślając, że skrócenie ceremonii to poważny błąd, który może zniechęcić zawodników.
Nasza reprezentacja wróciła do Polski w poniedziałek po godzinie 23, jednak odpoczynek będzie krótki, ponieważ już w najbliższy poniedziałek rozpocznie się zgrupowanie w Zakopanem. Polacy przygotowują się do największego wyzwania sezonu - Mistrzostw Świata, które odbędą się na Filipinach od 12 do 28 września. Dzięki zwycięstwu w Lidze Narodów, nasi siatkarze przystąpią do turnieju jako liderzy światowego rankingu.
Nowe talenty w kadrze
Pomimo nieobecności aż ośmiu zawodników z zeszłorocznego srebrnego składu olimpijskiego, polska kadra radzi sobie znakomicie. Nowe twarze, takie jak Kewin Sasak i rozgrywający Marcin Komenda, udowadniają, że są gotowe by osiągnąć najwyższe laury. Młody Jakub Nowak również zyskał zaufanie trenera i pokazuje, że Polacy mają przed sobą świetlaną przyszłość.