Kraj

Dramat studentki pod Warszawą: Świadkowie w szoku, podejrzani zatrzymani

2024-08-05

Autor: Jan

Prokuratura o tragicznych wydarzeniach

Tragiczne wydarzenia rozegrały się niedaleko Warszawy. Po wyjściu z klubu, 20-letnia studentka straciła świadomość i obudziła się w nieznanym sobie samochodzie. Jak później zgłoszono, wewnątrz pojazdu znajdowało się sześciu mężczyzn. Skorzystawszy z chwili nieuwagi, kobieta zdołała uciec i została odnaleziona na przystanku autobusowym przez kierowcę autobusu, który natychmiast powiadomił policję.

Prokurator Piotr Skiba z Prokuratury Okręgowej w Warszawie poinformował, że w związku ze zgromadzonymi dowodami, pięciu z sześciu mężczyzn usłyszało zarzuty wspólnego gwałtu, natomiast szósty, który był kierowcą, został oskarżony o pomocnictwo.

Środki zapobiegawcze i decyzje sądowe

Wobec kierowcy zastosowano dozór policyjny, wraz z zakazem kontaktowania się z ofiarą oraz zakazem opuszczania kraju. Prokuratura Rejonowa w Pruszkowie skierowała wnioski o tymczasowe aresztowanie pozostałej piątki mężczyzn, które Sąd Rejonowy w Pruszkowie zaakceptował. Sąd zaznaczył, że obawia się ucieczki podejrzanych z kraju oraz możliwości mataczenia, biorąc pod uwagę surowość kary za popełnione przestępstwo.

Podejrzani i ich tło

Podejrzani mężczyźni pochodzą z jednego kraju latynoamerykańskiego, przebywają w Polsce legalnie i są w wieku od 20 do 30 lat. Zostali zatrzymani przez policję w Pruszkowie. Za zarzucane im czyny grozi kara pozbawienia wolności od 3 do 20 lat.

Kara dla sprawców: zbyt niska?

Po zatrzymaniu podejrzanych, pojawiły się głosy, że kara za to przestępstwo jest niewystarczająca. W Polsce, za zgwałcenie wspólnie z inną osobą grozi kara od 3 lat pozbawienia wolności, a za gwałt ze szczególnym okrucieństwem – minimum 5 lat.

Ćwiąkalski zabiera głos

W tej sprawie swoją opinię wyraził prof. Zbigniew Ćwiąkalski, były minister sprawiedliwości. Podkreślił on, że istnieją "bardzo wysokie granice zagrożenia". "Nie można przyznać takiej samej kary jak za zabójstwo. Jest wstępna i późniejsza kwalifikacja w zależności od dowodów", powiedział Ćwiąkalski.

Podkreślił również, że "kary są już bardzo wysokie i trzeba rozważyć, które z nich są przesadnie wysokie, ponieważ może to budzić wątpliwości co do ich wychowawczego charakteru".

Emocje nie powinny wpływać na prawo

Ćwiąkalski ostrzegł przed emocjonalnymi reakcjami: "Prawo karne nie jest dziedziną, w której można działaniami medialnymi określać zakres kar".

Sprawa wstrząsnęła opinią publiczną i wciąż budzi wiele emocji. Pozostaje nam oczekiwać na dalsze decyzje sądowe i wyniki badań kryminalistycznych, które mogą wnieść nowe światło na całą sprawę.

Czy to przestępstwo zmieni prawo? Eksperci ważą słowa.

Czy przepisy dotyczące kar za gwałt będą zmienione? Temat pozostaje otwarty, a społeczność czeka na odpowiedź ustawodawców.

(Źródło: PAP, Prokuratura Okręgowa w Warszawie, wypowiedzi ekspertów)