Świat

Dramatyczna akcja ICE w Chicago: Polacy wśród zatrzymanych!

2025-10-26

Autor: Agnieszka

Niezwykłe naloty agentów ICE w sercu Chicago

Chicago, to miejsce, które wstrząśnięte jest niepokojącą obecnością agentów Urzędu ds. Imigracji i Egzekwowania Ceł (ICE). Lokalne społeczności intensywnie śledzą ich ruchy, próbując ostrzec imigrantów o zbliżających się nalotach. W dzielnicy Lakeview, spokojnej dotąd okolicy, doszło do dramatycznej sytuacji, gdy federalni agenci przystąpili do akcji, ukierunkowanej na imigrantów.

Podczas jednego z tych nalotów, grupa czteroosobowych pracowników budowlanych, spokojnie pracujących na podwórku, nagle musiała uciekać. "Rząd twierdzi, że celuje w przestępców, ale ten człowiek tylko zarabiał na życie!" - mówiła w rozmowie z "New York Times" jedna z mieszkanek.

Reakcja mieszkańców: protest i chaos

Natychmiastowa reakcji mieszkańców była niezwykle emocjonalna – wybiegli na ulice, dokumentując wydarzenia telefonami, gwizdząc i domagając się, aby agenci opuścili ich dzielnicę. Podczas konfrontacji doszło do użycia gazu łzawiącego przez agentów, co dodatkowo zaostrzyło sytuację. "To wpływa na życie wszystkich w mieście, nie tylko na imigrantów!" – komentował jeden z świadków.

Zatrzymani Polacy w Albany Park

W trakcie podobnej operacji, która miała miejsce w Albany Park, agenci ICE zatrzymali dwóch polskich budowlańców. To zdarzenie pokazuje, że operacje nie ograniczają się już tylko do dzielnic przeważnie zamieszkanych przez imigrantów.

Wielkie protesty w USA przeciwko administracji Trumpa

W minioną niedzielę całe Stany Zjednoczone zjednoczyły się w protestach przeciwko kontrowersyjnym działaniom rządu. Uczestnicy, w liczbie ponad siedmiu milionów, manifestowali w całym kraju, w tym w Chicago, Nowym Jorku, Los Angele i wielu innych miastach. Protesty skierowane były przeciwko działaniom administracji Donalda Trumpa, oskarżającej rząd o nadużywanie władzy i represje wobec imigrantów.

Demonstracje zostały zorganizowane w 2700 miejscach, a ich hasła odzwierciedlały potrzebę obrony praw konstytucyjnych oraz przestroga przed militarizacją miast. "Chcemy, aby rząd działał dla dobra wszystkich!" - skandowali protestujący, niosąc transparenty z wymownymi hasłami.

Ta fala protestów jest drugą tego typu akcją w tym roku, po poprzednich wydarzeniach, które zgromadziły pięć milionów ludzi. Krytycy nazywają uczestników "wrogami Ameryki", ale dla wielu, to walka o podstawowe prawa.