Dramatyczna walka o "babciowe": Jak interwencja redakcji uratowała sytuację
2025-10-07
Autor: Tomasz
Często lekceważone prawo do wsparcia
Wojciech z Wielkopolski, dumny tata niemal dwuletniej córeczki, przez blisko rok zmagał się z absurdalnymi problemami w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych (ZUS). Dlaczego? Bo jego wniosek o "babciowe", czyli 1500 zł wsparcia dla pracujących rodziców, został odrzucony na podstawie nieprawidłowej rejestracji jego dziecka.
Zaskakujący błąd ZUS
Wszystko zaczęło się 14 listopada 2024, gdy pan Wojciech złożył dokumenty do ZUS-u. Otrzymał jednak nieoczekiwaną odpowiedź: świadczenie przysługuje tylko za okres do 11 listopada, gdyż jego córeczka została zarejestrowana pod opieką dziennego opiekuna. Problem w tym, że rodzice o takiej formie opieki nie wnioskowali!
Chaotyczna sytuacja w systemie
Dalsze kroki w tej sprawie okazały się jeszcze bardziej frustrujące. Pracownicy ZUS poinformowali, że błąd w PESEL u, jaki popełniono przy rejestracji, nie jest tak łatwy do naprawienia. Pan Wojciech był bezradny, a ZUS przekonywał, że potrzebne są dane osoby, która udzieliła błędnych informacji.
Interwencja Ministerstwa Sprawy nie rozwiązała
Na skraj frustracji Wojciech postanowił zgłosić sprawę do ministerstwa. Odpowiedź była jednoznaczna - pomyłka numeru PESEL nie powinna prowadzić do zamieszania tak ogromnego. Mimo to, ZUS nadal nie podjął konkretnych działań.
Walcząc o prawdę, szukał pomocy w mediach
W lipcu sytuacja stała się na tyle skomplikowana, że Wojciech złożył zawiadomienie do prokuratury o możliwości wyłudzenia danych jego córki. W wrześniu, zdeterminowany, zwrócił się do portalu Gazeta.pl, prosząc o interwencję. "Mimo zapewnień, instytucje wzajemnie zrzucają na siebie odpowiedzialność, a ja pozostaję bez pieniędzy" – pisał.
Szybka reakcja mediów czyni cuda
Kiedy redakcja Gazeta.pl podjęła temat, ZUS nagle zareagował. Już we wtorek Wojciech otrzymał pismo, że sprawa została przekazana do ponownej weryfikacji.
Sukces! Baby bonus teraz na papierze
Dwa dni później ZUS wydał korzystną decyzję, przyznając "babciowe" z datą wsteczną. Rodzice dziewczynki otrzymali zaległe środki za poprzednie miesiące. W sumie środki przyznano do 31 października 2026 roku.
Zagadka opóźnienia Mimo poprawy
Jednak wciąż pozostaje pytanie: dlaczego tak długo trwało ich rozpatrzenie? ZUS na razie nie udzielił konkretnej odpowiedzi.
Bezprecedensowa pomyłka, która kosztowała miesięcy walki
Właścicielka centrum opieki, która pomyliła dane, zapewniła, że takie pomyłki się zdarzają, ale z tego powodu czuła się bardzo źle. Historia Wojciecha to doskonały przykład, jak ważna jest nie tylko instytucjonalna pomoc, ale także wsparcie ze strony społeczeństwa, które może wpłynąć na zmianę.