Kraj

Dramatyczne wydarzenia w Iławie: 3-latek pił wodę z kałuży!

2025-09-25

Autor: Marek

W Iławie miały miejsce szokujące wydarzenia, które zaniepokoiły mieszkańców. W sobotni wieczór, 20 września, około godziny 18:00, przechodzień zauważył małego chłopca, który błąkał się po ulicach, ubrany w brudne i mokre ciuchy, popijając wodę z kałuży.

Bez chwili zastanowienia, zaniepokojony świadek natychmiast zadzwonił na policję. Motywacją tej decyzji była nie tylko wizja zagrożenia, ale również fakt, że obok nie było widać rodzica chłopca.

Na miejsce szybko przybyli funkcjonariusze oraz ratownicy medyczni. Na szczęście maluch nie wymagał pomocy medycznej. Wkrótce do interwencji dołączyła również matka, która tłumaczyła, że tata chłopca zabrał go z dwiema starszymi siostrami na plac zabaw, jednak po pewnym czasie zgubił najmłodszego syna.

Według relacji asp. szt. Joanny Kwiatkowskiej z iławskiej policji, mężczyzna, który „opiekował się” trójką dzieci, miał 1,4 promila alkoholu w organizmie!

Policjantka podkreśliła, iż mężczyzna pił alkohol na placu zabaw i w chwili interwencji zachowywał się agresywnie, rzucając przekleństwami.

W związku z tą sytuacją, policjanci sporządzili dokumentację, która została przesłana do sądu rodzinnego i nieletnich.

Jak się okazało, tego samego dnia policja miała do czynienia z innym przypadkiem samotnego, małego dziecka. Świadek zauważył pięciolatka, który prosił o pomoc, aby wrócić do przedszkola, ponieważ rodziców w pobliżu nie było.

W nader niepokojącej sytuacji, policjanci odkryli, że pięciolatek wykorzystał nieuwagę domowników i wyszedł z domu za mamą i siostrą. Po zorientowaniu się, że chłopca nie ma, rodzina rozpoczęła jego poszukiwania.

Również w tym przypadku, zgłoszono incydent do sądu rodzinnego. Te tragiczne wydarzenia skłaniają do refleksji na temat opieki nad dziećmi i bezpieczeństwa w naszych społecznościach. Jak możemy lepiej je chronić?