Sport

Dramatyczny rok Martyny Czyrniańskiej. "Chciałam zrezygnować ze sportu"

2024-07-30

Autor: Tomasz

Najtrudniejszy rok w karierze

Zaczęło się od kontuzji, która wyeliminowała Martynę z gry na niemal cały sezon ligowy. "To był mój pierwszy sezon poza Polską i na pewno nie tak sobie go wyobrażałam. Straciłam w zasadzie całą ligę, co było dla mnie ogromnym ciosem" - mówi siatkarka.

Wsparcie od przyjaciół

Mimo trudności, Martyna nie była sama. Z pomocą przyszła jej koleżanka z pokoju w Eczacıbaşı, Elif Şahin. "Sprawiała mi dużo radości, dzięki niej nadal potrafiłam się uśmiechać. Naprawdę nie wiem, co by było, gdybym nie miała jej obok."

Kolejne wyzwania

Ostatecznie kontuzja okazała się poważniejsza, niż początkowo sądzono. "Miałam naderwany mięsień prosty brzucha, co wymagało długiej i trudnej rekonwalescencji. Były momenty, kiedy zastanawiałam się, czy w ogóle warto wracać do sportu" - przyznaje Martyna.

Powrót do gry

Po długiej przerwie i ciężkiej pracy, Martyna powoli wracała do treningów. "Pierwszy miesiąc był dla mnie naprawdę trudny, ale z czasem zyskiwałam coraz więcej motywacji. Gdy poczułam piłkę po tak długiej przerwie, wiedziałam, że warto było się nie poddawać."

Zagraniczne wyzwania

Podczas jednego z turniejów Ligi Narodów w Arlington, siatkarka musiała wrócić do Polski z powodu drobnych problemów zdrowotnych. Okazało się jednak, że to nic poważnego. "Znając moją historię, faktycznie lepiej było sprawdzić brzuch."

Lekcja życia

Mimo trudności, Martyna Czyrniańska uważa, że zagraniczna przygoda w Turcji była dobrą decyzją. "Podpisałam kontrakt z Eczacıbaşı na dłuższy czas, co pokazuje, że klub we mnie wierzy. Mimo kontuzji, to była bardzo dobra lekcja życia i sportu."

Przyszłość w Bahçelievler Belediyespor

Przyszły sezon Martyna spędzi w beniaminku ligi tureckiej, Bahçelievler Belediyespor. "Chciałabym grać jak najwięcej i cieszę się, że pozostaję w Stambule, które bardzo polubiłam."

Wsparcie trenera

Martyna docenia również wsparcie nowego trenera, Stefano Lavariniego. "Jest nie tylko świetnym trenerem, ale też doskonałym psychologiem. Wie, jak postępować z każdą z nas, co jest dla mnie bardzo ważne."

Wnioski na przyszłość

Pomimo trudnego roku, Martyna wychodzi z niego silniejsza. "Wierzę, że co nas nie zabije, to nas wzmocni. Każda trudność, jaką przeszłam, daje mi jeszcze więcej motywacji do walki i pokazuje, że warto się nie poddawać."