Świat

Dress code wraca do La Scali: Zakaz szortów i podkoszulków!

2025-07-07

Autor: Agnieszka

Powracający Dress Code w La Scali

W La Scali, jednym z najsłynniejszych teatrów operowych na świecie, powraca tzw. dress code. Włoskie media donoszą, że dyrekcja ogłosiła szczegółowe zasady ubioru, które są teraz bardziej rygorystycznie egzekwowane. Nowe plakaty przy wejściu informują, że osoby niedostosowane do wymagań nie zostaną wpuszczone i nie otrzymają zwrotu za bilet.

Zabronione będą szorty, podkoszulki oraz klapki japonki, jednak nie ma przymusu noszenia formalnych garniturów czy ev. stroju wieczorowego. Nie jest to zatem całkowicie drakoński regulamin; to jedynie wskazówka dotycząca minimalnych standardów ubioru, która ma na celu utrzymanie powagi teatru.

Dlaczego teraz?

Dress code w La Scali nigdy nie został oficjalnie zniesiony, lecz przez wiele lat był ignorowany. W przeszłości na odwrocie biletów znajdowała się informacja, że panowie powinni przyjść w garniturach, szczególnie podczas premier.

Wszystko zmieniło się dekadę temu, kiedy to z okazji Światowej Wystawy Expo w Mediolanie teatr postanowił złagodzić wymagania, aby zachęcić młodzież do odwiedzin. Okazało się jednak, że odwiedzający, mimo początkowego luzu, często pojawiali się w eleganckich strojach.

Większa kontrola nad zachowaniem widzów

Nowe zasady dotyczą nie tylko ubioru. Wprowadzono również zakaz wnoszenia zewnętrznych napojów do teatru. Agencja Ansa zwraca uwagę na wzrastające znaczenie dobrego zachowania. Widzowie są proszeni o wyłączanie telefonów komórkowych w trakcie spektakli, aby nie przeszkadzać innym odbiorcom.

Przy wcześniejszych próbach uczulono publiczność, aby nie kłaść telefonów na poręczach loży, gdyż zdarzały się przypadki, że urządzenia spadały na głowy innych widzów.

Rewolucja w La Scali?

La Scala nie tylko stara się dbać o elegancję widzów, ale również o ich doświadczenia podczas spektakli. To nowa era dla współczesnej kultury operowej w Mediolanie, która może zainspirować inne teatry do wprowadzenia podobnych regulacji.

Wygląda na to, że przywracany dress code to część większego trendu - chęci zapewnienia, by teatr pozostał miejscem szczególnej wartości i szacunku dla sztuki.