Kraj

Droga S74 podzieli Kielce: Mieszkańcy protestują, GDDKiA odpowiada

2025-02-14

Autor: Agnieszka

Mieszkańcy Kielc dzisiaj planują protest, blokując drogę krajową DK74, wyrażając swoje obawy przeciwko trasie S74.

Demonstranci żądają budowy obwodnicy, zamiast "autostrady dzielącej Kielce na dwie części". Uważają, że projekt S74 prowadzi do niekorzystnych skutków dla ich społeczności.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) w odpowiedzi na protesty wystosowała list, argumentując, że obecny projekt drogi S74 jest optymalny i przyniesie wiele korzyści.

Droga S74 ma wprowadzić rewolucję w komunikacji miejskiej, obiecując skrócenie czasu przejazdu między wschodnimi a zachodnimi dzielnicami Kielc nawet dziesięciokrotnie – z 30 do 3 minut. Jednak zdaniem zaniepokojonych mieszkańców, ich miasto zostanie podzielone, w skutek czego wzrośnie hałas, a także poziom spalin.

Wielu mieszkańców wskazuje, że projekt drogi bazuje na przestarzałym planie urbanistycznym z lat 80-tych, a konsultacje społeczne były niewystarczające, co spotkało się z ich ogromnym niezadowoleniem.

Mieszkańcy apelują o wyprowadzenie trasy ekspresowej poza miasto, tak jak to miało miejsce w Łodzi, Radomiu czy Lublinie, a nie dokonywanie "autostrady w środku miasta" jak na trasie S8 w Warszawie. Przypominają również, że projekt budowlany znajduje się już na biurku Wojewody Świętokrzyskiego, co przybliża realizację tych kontrowersyjnych planów.

S74, zdaniem GDDKiA, nie naruszy istniejącej struktury miejskiej, ponieważ projektowana trasa ma być zbudowana w korytarzu przewidzianym w planach urbanistycznych na przeważającej długości sąsiadującym z terenami niezabudowanymi.

Kielecka odcinek S74 ma także na celu połączenie trzech województw: łódzkiego, świętokrzyskiego i podkarpackiego. Cały projekt obejmuje rozbudowę ponad 100-kilometrowego odcinka, a przyszłe plany przewidują dalszą ekspansję tej trasy w kierunku Tarnobrzega i S19.

Pomimo zapewnień GDDKiA, wśród mieszkańców rysuje się podział. Niektórzy witają projekt z otwartymi ramionami, wierząc w poprawę komunikacji i zmniejszenie zakorkowania miasta, podczas gdy inni naciskają na ochronę środowiska i własnych domów. To także znaczny temat na nadchodzącej debacie w radzie miasta, której decyzje będą miały ogromny wpływ na przyszłość Kielc.