Dron spadł na pole – rolnik w tarapatach!
2025-08-27
Autor: Tomasz
Niezwykły incydent pod Osinami!
W Lubelszczyźnie, pod Osinami, doszło do wyjątkowego zdarzenia – dron eksplodował na polu uprawnym. Z informacji Ministerstwa Obrony Narodowej wynika, że bezzałogowy statek powietrzny najprawdopodobniej nadleciał z terytorium Ukrainy.
Zniszczone uprawy, brak odszkodowań
W wyniku eksplozji, miejsce zdarzenia zostało zabezpieczone przez wojsko, które prowadziło poszukiwania fragmentów śmigłowca, co niestety przyniosło dodatkowe zniszczenia w uprawach. Rolnik, który poniósł straty, może czuć się bezsilny. Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR) jasno stwierdziła, że "nie wypłacają odszkodowań za szkody spowodowane upadkiem drona na pole uprawne".
Czy można uzyskać pomoc?
ARiMR informuje, że pomoc może być udzielona jedynie w przypadku klęsk żywiołowych. Mimo że incydent z dronem można uznać za "siłę wyższą", to rolnik musi zgłosić sytuację wraz z odpowiednią dokumentacją, by mieć szansę na jakiekolwiek zadośćuczynienie.
Ubezpieczenia – pułapki i ograniczenia
Polska Izba Ubezpieczeń podkreśla, że standardowe polisy rolnicze obejmują jedynie ryzyka atmosferyczne, a więc spadający dron nie jest objęty typową ochroną. Rzecznik PIU zaznacza, że szkody wynikające z takich incydentów mają skomplikowaną formę. Ubezpieczenia budynków gospodarczych mogą pokrywać straty spowodowane upadkiem statku powietrznego, ale nie obejmują zdarzeń związanych z wojną.
Co dalej?
W przypadku, gdy rolnik zgłosi siłę wyższą i otrzyma pozytywne rozstrzyganie, nadal będzie mógł liczyć na dopłaty do gruntów rolnych, jednak nie otrzyma dodatkowego odszkodowania za poniesione straty.
Czy rolnikowi uda się przezwyciężyć trudności?
Sytuacja rolnika jest niezwykle trudna, a nowe przepisy i ograniczenia mogą sprawić, że będzie musiał stawić czoła olbrzymim kłopotom finansowym. To, jak poradzi sobie w obliczu zniszczenia upraw, pozostaje kwestią otwartą.