Kraj

Dron w Osinach: Co mówi Leszek Miller o niedostatkach polskiej obrony?

2025-08-23

Autor: Katarzyna

Wybuch drona wywołuje kontrowersje

Echa po wybuchu drona w Osinach na Lubelszczyźnie wciąż brzmią głośno. W programie "Prezydenci i premierzy" na Polsat News, Leszek Miller wskazał na dramatyczne braki w polskiej defensywie powietrznej.

Alarmujące fakty z Osin

- Niezidentyfikowany obiekt latający przebywał w polskiej przestrzeni przez 2,5 godziny, zanim został zauważony - zaznaczył Miller, otwarcie krytykując stan polskiego systemu obrony. - To ewidentny dowód, że nie funkcjonuje on tak, jak powinien!

Jak czuć się w takiej sytuacji?

Były premier pytał: - Jak mają się czuć obywatele, gdy taki dron swobodnie przelatuje nad ich głowami? Tłumaczenie, że leciał za nisko, to naiwność. Przecież te maszyny są zaprojektowane tak, aby unikać detekcji!

Kontrowersyjna odpowiedź Komorowskiego

Bronisław Komorowski odciął się od słów Millera, twierdząc, że "odkrywa Amerykę, która jest znana od dawna". Dodał, że Polska od dłuższego czasu boryka się z nedoborem systemów obronnych przeciwlotniczych, co dotyczy również ataków dronowych.

Kto jest odpowiedzialny za braki w obronie?

Komorowski wskazał na byłego ministra obrony, Antoniego Macierewicza. Krytykował go za zakończenie kluczowych programów, które miały zapewnić Polsce nowoczesne systemy obrony, w tym słynne Patrioty.

Drony a rzeczywistość militarna

Miller przestrzegał: - Jeśli Rosjanie testowali naszą obronę, już wiedzą, co muszą zrobić w razie wybuchu wojny. Wystarczy grupa 100 takich dronów, aby zniszczyć kluczowe miasta w Polsce.

Walka ze współczesnymi zagrożeniami

Jan Krzysztof Bielecki zauważył, że musimy dostosować nasz system obronny do nowoczesnych wyzwań, zamiast polegać na przestarzałych rozwiązaniach.

Rozsądna komunikacja jako klucz

Waldemar Pawlak proponował, aby szczera i rozsądna komunikacja była kluczem w takich sytuacjach. - Musimy opracować skuteczne rozwiązania, które będą działać w rzeczywistej sytuacji zagrożenia w przyszłości.

Wniosek z debaty

Leszek Miller zakończył swoje wystąpienie ironicznym akcentem, mówiąc, że po wypowiedziach kolegów czuje się całkowicie bezpieczny.