Duchowny wtargnął do domu bez zaproszenia. "Ksiądz z ministrantami w kuchni!"
2025-01-30
Autor: Michał
W Knurowie doszło do szokującego incydentu, który wywołał oburzenie lokalnej społeczności. Młody mężczyzna, usłyszawszy hałasy wydobywające się z parteru, postanowił zejść na dół, by zobaczyć, co się dzieje. Jego oczom ukazał się ksiądz z ministrantami w jego kuchni, mimo że nikt ich do domu nie zapraszał. Co więcej, właścicielka domu kilka lat temu dokonała apostazji, publicznie odcinając się od Kościoła, co czyni tę sytuację jeszcze bardziej nieprawdopodobną.
Prestiżowa kolęda, która przekroczyła granice prywatności
Incydent miał miejsce na jednym z osiedli w Knurowie, gdzie duchowny, wraz z ministrantami, postanowił 'odwiedzić' jedno z mieszkań. Ksiądz samodzielnie otworzył furtkę, a następnie drzwi wejściowe, wdzierając się w ten sposób do prywatnej przestrzeni mieszkańców. Zbulwersowana kobieta, która znalazła ich w swoim domu, postanowiła udać się do parafii, aby wyjaśnić sprawę, ale lokalny proboszcz, choć przeprosił, nie był w stanie wyjaśnić, jak doszło do tej sytuacji.
Opinie mieszkańców są podzielone. Jedni wyrażają oburzenie na takie działania duchownych, podczas gdy inni przyznają, że wizyty księży powinny być bardziej respektowane w kontekście zgody mieszkańców. "Dawniej wystarczył lekko uchylony drzwi, by goście wiedzieli, że mogą wejść. Dzisiaj niektórzy księża zdają się zapominać o podstawowych zasadach prywatności i respektu" - mówi anonimowo jeden z mieszkańców Knurowa.
Do tego zdarzenia dołączyły również inne, podobne incydenty. Niektórzy ministranci w czasie odwiedzin kolędowych zachowują się natarczywie, co przysparza jeszcze większych problemów bądź niekomfortowych sytuacji.
Mieszkańcy Knurowa apelują o lepsze zasady i większą odpowiedzialność ze strony duchownych, aby takie sytuacje nie miały miejsca w przyszłości. "Nikt nie powinien czuć się zmuszony do przyjmowania wizyt, szczególnie w swoim własnym domu" - mówią zjednoczeni w oburzeniu.