Kraj

Duża zmiana w Tatrach: Konie na trasie do Morskiego Oka będą pracować lżej!

2025-03-03

Autor: Agnieszka

W Tatrach wprowadzono rewolucyjne zmiany! Od teraz busy elektryczne będą kursować z Palenicy Białczańskiej do Włosienicy,a tradycyjne transporty konne zostaną ograniczone do krótszego odcinka. Turyści będą mogli skorzystać z konnych zaprzęgów na trasie do Wodogrzmotów Mickiewicza, co stanowi nowe podejście do transportu w sercu Tatr.

Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska podkreśliła, że ta decyzja to historyczny moment, który był długo wyczekiwany. Nowe porozumienie, osiągnięte w wyniku współpracy Tatrzańskiego Parku Narodowego, Starostwa Tatrzańskiego, Wójta Gminy Bukowina Tatrzańska i przedstawicieli Stowarzyszenia Przewoźników do Morskiego Oka, skraca trasę, po której będą poruszać się konie – aż z 7 kilometrów do jedynie 2,5 kilometra!

Dzięki nowym przepisom, transport konny będzie teraz ograniczony do mniejszych wozów, co ma na celu przekształcenie koni w atrakcję turystyczną zamiast środka transportu. Dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego, Szymon Ziobrowski, zapowiedział również, że fiakrzy będą świadczyć usługi na płaskim odcinku, co jeszcze bardziej zminimalizuje wysiłek koni.

Zmiany te spotkały się jednak z krytyką niektórych specjalistów. Weterynarz dr Marek Tischner wyraził zaniepokojenie decyzją o skróceniu trasy, zaznaczając, że wcześniejsze badania nie wykazały negatywnego wpływu pracy koni na ich zdrowie. Dodaje, że zmiany są bardziej wynikiem presji społecznej niż rzetelnych badań naukowych.

Obrońcy zwierząt intensyfikują swoje kampanie na rzecz całkowitego zakazu transportu konnego w Tatrach, twierdząc, że długodystansowe ciągnięcie wozów może być dla koni zbyt męczące, a teren trasy jest zbyt wymagający, aby praca odbywała się w humanitarnych warunkach.

Rok 2024 oznaczał dla Tatr turystyczny boom, odwiedziło je aż 5,1 miliona turystów! Wzmożony ruch turystyczny przynosi jednak zarówno korzyści, jak i poważne wyzwania związane z ochroną środowiska. Władze parku rozważają wprowadzenie limitów na liczbę odwiedzających, aby chronić delikatny ekosystem Tatr.

Szymon Ziobrowski wyjaśnia, że w miarę wzrostu liczby turystów monitorują kluczowe wskaźniki stanu przyrody i, jeśli zajdzie taka potrzeba, wprowadzą ograniczenia, aby zapewnić bezpieczeństwo dzikim zwierzętom, takim jak niedźwiedzie czy sokoły.

W obliczu rosnącego zainteresowania Tatrami i presji ze strony obrońców zwierząt, nadchodzące zmiany mogą wpłynąć na kształt turystyki w tym rejonie. Czy zatem władze parku podejmą dalsze kroki, aby dostosować się do wymogów ochrony środowiska?